Zastanawiam się czy u kobiet w ciąży zawsze pojawia się takie zwątpienie...
Nasza ciaża była planowana i pozytywny test bardzo mnie ucieszył po pierwszym szoku nie mniej jednak pojawiają się w moim życiu chwile zwątpienia 
Zastanawiam się czy wybraliśmy odpowiedni moment na to maleństwo choć takiego momentu nigdy nie ma bo było już wiele chwil kiedy byłby to dobry czas a potem wszystko rozpadało się w drobny mak...
Ogarnęła mnie jakaś totalna beznadzieja dnia wczorajszego a do tego przyczyniła się również nocna rozmowa z mężem który również ma dość tego życia na wygnaniu. Brakuje mi naszych przyjaciół, rodzin nawet nie mogę się im pochwalić że tkli się we mnie nowe życie bo chcę im powiedzieć to osobiście więc muszę czekać jeszcze 2 tygodnie na urlop w domu eh wykończona jestem tym wszystkim, chciałabym móc być szczęśliwa i w pełni cieszyć się tą małą kruszynką mam tylko nadzieje że to moje hormony wywołują takie reakcje...
Chwilowo czuję nie pokój czy aby na pewno poradzimy sobie ze wszystkim licząc się z tym że nie będziemy mieć wspracia nawet jednej osoby bo rodzina po drugiej stornie morza
Do tego wszytskiego strona finansowa która nim jeszcze zaczęliśmy robić jakieś zaukupy poprostu mnie przeraziła.
Do tego wszystkiego jeszcze dochodzi sprawa tego że przytyję wiem, wiem to się wiąże z ciążą ale byłam ponad rok na diecie udało mi się zrzucić ponad 16kg ludzie zaczęli na mnie inaczej patrzeć gratulować mi figury a teraz mogę to wszystko zaprzepaścić i boję się że każdy dodatkowy kilogram będzie moją zmorą nawet bez względu na to czy będzie przez dzidziusia czy przez moje obżarstow
boję się że jak tylko pozowolę sobie na więcej to moja waga zacznie skakać w zastraszającym tępie w górę zresztą zauważyłam że mąż też się tego boi bo wie jaką walkę stoczyłam
eh ja poprostu za dużo myślę.
Bardzo pragnę takiej sielankowej chwili spokoju która pozowli mi cieszyć się tym co mam i tym co się rodzi we mnie...
poprzedni post