Coraz więcej osób dowiaduje się o moim maleństwie a nie tak chciałam żeby to wyglądało.
Ja go jeszcze nie czuję bo jest zbyt maleńkie i dziwnie się czuję z informowaniem ludzi o mojej małej fasolce no ale jak mus to mus i w pracy trzeba niestety wytłumaczyć niechęć do dźwigania. Już bym chciała 8 listopada i wizytę u lekarza żeby wiedzieć czy z maleństwem wszystko jest ok a potem cieszyć się jego obecnościę.
Eh jeszcze parę dni przed nami. Dzisiaj rozmawialiśmy z mężusiem kiedy powiemy rodzince jak przjedziemy do Polski czy w dniu przyjazdu czy po wizycie u lekarza kiedy już wszystko będziemy wiedzieli :) W sumie zdecydowaliśmy że najpierw lekarz i potwierdzenie ale co będzie to czas pokaże bo już kilka razy w rozmowie z mamą o mały włos się nie wygadałam a tym bardziej że zadaje podchwytliwe pytania :P
poprzedni post