Wczoraj byłam u ginekologa...muszę powiedzieć, że trafiłam na bardzo sympatyczną Panią doktor... w każdym razie, zrobiła mi USG, na podstawie, którego stwierdziła, iż faktycznie jest pęcherzyk ciążowy i ciałko żółte, z którego w ciągu najbliższych 2 tygodni powinien rozwinąć się zarodek. Także jestem w 4 tygodniu ciąży;), a termin porodu mam na 13.05.2011 r. a nie jak...
Jeszcze tylko 2 godziny dzielą mnie od poznania prawdy...hehe;) Nie mogłam wytrzymać do poniedziałku, więc umówiłam się do innego ginekologa na dzisiaj na 11, także niebawem zdobęde pewność, czy jestem w ciąży;),ale super;) wkońcu będę mogła bez obaw podzielić się tą wiadomoscią z najbliższymi... Apropo dzisiaj zrobiła 3 test, tym razem już po niespełna 1 minucie ukazały się 2 naprawde...
Dzisiaj po raz drugi zrobiłam test ciążowy, ku mojej radości juz po ok. 3 minutach pojawiła się druga czerwona kreska;) tzn. pojawiła się po jakichś 30 sekundach, ale troche później zaczęła robić się na tyle wyraźna, że nie musiałam zastanawiać się czy ona na pewno tam jest czy tylko mi się tak wydaje...jak to było za pierwszym razem. Od razu pobiegłam po męża, żeby się upewnić czy on też...