Życie wiecznie stojące w miejscu...

2010-03-27 10:33

KTOŚ, kto na prawdę powinien być dla mnie NIKIM

Wstawałam rano mimo, że obok było pusto, to wstawałam z poczuciem, że KTOŚ całą noc był ze mną.

I mimo, że codziennie wstawałam lewą nogą, to cieszyłam się, że... wstałam.

Szłam do łazienki wziąć prysznic, ale nie pamiętałam kolejności mycia ciała, bo w głowie miałam KOGOŚ.

Mimo to wychodziłam czysta.

Jechałam w samochodzie...

Niestety do celu zwanego pracą, a wewnątrz pragnęłam jechać do KOGOŚ.

W pracy... najgorsze było czekanie, czekanie na telefon ranno-popołudniowy od KOGOŚ.

I warto było czekać mimo, iż rozmowy zazwyczaj szybko się kończyły... ale były.

Stosowałam metodę sen komandosa, której spostrzeżeniem był KTOŚ, a nie po prostu sen.

Marzyłam, żeby był już wieczór i móc się spotkać z KIMŚ.

Te marzenia zazwyczaj mi się spełniały.

Myślałam, że wszystko jest jak najbardziej dobrze między mną a KIMŚ, ale pomyliłam się...

I teraz zrozumiałam jedno: że KOGOŚ czyli tego co się ma za SWOJEGO należy traktować jak bezuczuciowe maszyny do ruchania lub jak bezosobową kartę do płacenia rachunków!

następny post wstecz wstecz poprzedni post

Komentarze (0):

Brak komentarzy.

Profil

Vandella właściciel bloga:
Vandella

Załóż bloga!

Ostatnie posty na blogu

Niedziela, 23 Luty 2020
| Rejestracja