Wczoraj oficjalnie zaczęliśmy 11 tydzień :)
Już się nie mogę doczekać 15go marca (kolejne USG)!
Czuć czuję się dobrze, trochę mnie kaszel męczy, ale pomalu przechodzi.... no i wlosy wychodzą mi garściami. Ale już niedługo wielkie strzyżenie ;)
poprzedni post