23 sierpnia byłam na drugiej wizycie u ginegologa. Miałam usłyszeć bicie serduszka.... ale niestety nie usłyszałam. Jak byłam wcześniej 4 sierpnia to byłam prawdopodobnie w 4 tyg. ciąży ale teraz okazało się że teraz jest 5 tydzień więc wszystko przesunęło się o tydzień do tyłu. Bardzo się zawiodłam bo się nastawiłam... Teraz muszę czekać do następnego poniedziałku (29 sierpnia). Wtedy bedzię podobno 6 tydzień i serduszko ma być. Trochę się martwie... Jak znowu się zawiodę??? Nie wiem co myśleć. Czarne myśli się pchają do głowy... Odrzucam te myśli. Niem że nie ma co sobie wmawiać... Czekamy dalej...
poprzedni post
4 sierpnia 2010r.- Pierwszy test pozytywny 9 sierpnia 2010r.- Pierwsza wizyta u ginekologa. Potwierdzony 4 tydzień ciąży. "Fasolka" ma 6,5mm