no może nie dziwne bo medycyna zna tysiące takich przypadków.
Dla mnie jednak dziwne ale zacznę od początku.
Z moją nogą jest bardzo dobrze - lubię swój organizm
- ortopeda skierował mnie na rehabilitację coby trochę bardziej stópkę rozruszać. Po zasięgnięciu opinii lekarza i posiłkując się zdobytymi informacjami w internecie postanowiłam w tym cyklu nie igrać z losem i nie starać się o dzidziusia. A wszystko przez zabiegi, którym mam się poddać na reh, a w szczególności magnetronic i laser. Nie ma badań, które wskazywałyby na szkodliwość tych zbiegów, bo wiadomo, która mama zdecydowałaby się na pełnienie roli królika doświadczalnego i narażałaby swoje dziecię nienarodzone na jakiekolwiek zgubne skutki pola magnetycznego i laseru?
Odpuściliśmy sobie z mężem starania. A tu proszę niespodzianka!!! Mdłości, sikanie na zawołanie i dziwne bóle głowy o braku miesiączki nie wspomnę!!! Ale kiedy to się miało niby stać?? no to stwierdzenie się nadaje do komedii. Test negatywny. Skutki uboczne wirówki na stopę (!), laseru na stopę(!), magnetronica na stopę(!) czy czynnych ćwiczeń również na stopę???!!!!
I tu się nasuwa myśl, że źle wytyczałam moje dni płodne. Dni niepłodne względne to te przed owulacją - ja miałam ich zazwyczaj 5-6 po @ (obserwuję cykle od baaaaaaaardzo dawna, a moje karty są sprawdzane przez kopetente osoby). Coś jest nie tak
i ja dojdę prawdy he he he.
poprzedni post