babelek

2015-06-17 13:13

pierwsze wejscie ;)

Starania - warto!

Od trzech miesięcy jestem mężatką, zawsze pragnełam zostac również mama. Niestety wcześniej było to nie mozliwe ze względu na to iz ciągle było coś.. a to szkoła średnia.. gdzie ja majac juz 18 lat i bedac w związku z moim obecnym mezem chciałam miec juz dziecko.. slyszałam ciągle.. "jeszcze studia przed toba" - i tak wszystko przeciagneło sie do maja 2015 roku. Jestesmy z mezem na etapie remontowania własnego mieszkanka od samego poczatku zakładalismy ze beda tam trzy pokoje z czego jeden dla dzidziusia który nadejdzie. Puste sciany (totalny pustostan) wszystko trzeba ogarniac od samego poczatku postawic sciany, cała elektryka do tego ogrzewanie mnóstwo pracy a maz jest do tego sam nie stac nas bowiem na ekipe remontowa.. zreszta sam ciagle powtarza ze mogac zrobic cos dla mnie i przyszłego dzidziusia bedzie mniał satysfakcje.. i w pełni go rozumiem ;). Od grudnia 2015 roku w wigilie zaczelismy starac sie o dzidziusia.. po pierwszych próbach biegałam do łazienki sprawdzajac czy sie udało - niestety ciagle nic. Po paru miesiacach zaczełam sie bardzo niepokoic ( mimo iż wiele kolezanek mowiło mi ze dopiero po roku mozna isc z tym do lekarza na badania ) to ja martwiłam sie.. szukałam dziury w całym zaczełam dochodzic do tego czy przypadkiem ja badz maz nie jestesmy bezplodni. ciagłe myslenie o tym zastanawianie sie eh spowodowało blokade psychiczna - tak sadze.. Nie mniej jednak postawiłam wyjechac na dwa tygodnie do mamy za granice popracowac. W trakcie pobytu u mamy zaczełam wiecej jesc potrafiłam wieczorem usiasc przed telewizorem i zjesc całe opakowanie szynki.. kiełbaski strasznie brało mnie na mieso szynke itp. słoyczy prawie w ogóle nie dotykałam.. nie zastanawiałam sie nad tym byłam bowiem pewna ze zbliza sie miesiaczka juz jadac do mamy miałam załozona podpaske bo dziwne pobolewanie jajników dawało mi sie we znaki. Cóż .. póżniej zaczełam chodzic o pare razy wiecej do toalety w ciagu dnia.. hmm dziwne ale uznałam ze to nic takiego.. po powrocie do polski pojechałam do apteki i kupiłam test ciazowy zwykły odruch jak zawsze po prostu raz od czasu zdarzalo mi sie robic test tak pro forma choc wiedzialam ze i tak pewnie sie nie udało. test odozyłam na półke i lezał sobie tam jakies pare dni.. maz poszedł do pracy ojciec rowniez zostałysmy z mama pewnego ranka same w domu... obudziłam sie rano i poszłam do toalety bezwiednie chwyciłam test.. i ? - O BOZE DWIE KRESKI!!  na poczatku nie dowierzałam krzyk na cały dom mamo choc szybko powiedz czy ja dobrze widze ?!! mama zobaczywszy to usiadła usmiechneła sie i z wielkim entuzjazmem tak kochanie jestes w ciazy!!!! dla pewnosci pojechalam szybko na badania krwi poznym po polodniem zrobilam kolejny test ponownie dwie kreski.. nastepengo dnia jadac po wyniki krwi balam sie ze moze to byc np dopiero drugi tydzien badz trzeci i moze nie wyjsc we krwi bo jeszcze zbyt wczesnie ... ale co?.. kolejny szok! - jest pani w piatym tygodniu ciazy gratuluje! o boze nie wiedzialam co powiedziec wydawalo mi sie to na tamten moment tak niewiarygodne.. takie mialam obawy przeciez juz meza chcialam wysylac na badania spermy do kliniki czy jest plodny a tu taka niespodzianka aniolek bozy! I tak to własnie wszystko sie zaczelo.. pare dni pozniej oczywiscie szybka wizyta u ginekologa potwierdzil ze wszystko jest ok.. tylko martwia mnie te bole brzuszka ktore sa czeste czasem silniejsze czasem slabsze ale jednak sa.. lekarz przepisal mi luteine na podtrzymanie ciazy mam nadzieje ze naprawde jest tam wszystko ok tak jak mowil .. moje malenstwo ma juz na ta chwile 6 tydzien na dwa tygodnie kolejna wizyta - jakbym mogla to co dziennie chodziła bym do ginekologa i robiła usg by miec co dziennie pewnoesc ze wszystko jest ok z maluszkiem. :) wiem wariactwo ale to malenstwo jest juz kochane przez tyle osob ze to az niewiarygodne! ;) jestem bardzo szczesliwa przyszla mama i dla wszystkich kobiet ktore staraja sie o dzidziusia i jak do tej pory bez rezultatow powiem - kochane kobietki przestancie myslec o tym odblokujcie myslenie pelny relaks a wtedy na pewno sie uda jakis weekend za miasto z partnerem odstresowanie sie dobre winko to pomaga bo stres i ciagle myslenie o dzieciatku chamuje to wszystko. 

 

 


następny post wstecz

Komentarze (0):

Brak komentarzy.

Profil

babelek właściciel bloga:
babelek

Witam, jestem szczęśliwą mężatką i przyszłą mamą :) Pozdrawiam serdecznie wszystkie przyszłe i teraxniejsze mamy . W związku z tym że jest to moja pierwsza ciąża rejestruje sie na tym portalu by więcej dowiedziec sie o tym co bedzie.. :)

Załóż bloga!

Ostatnie posty na blogu

Wtorek, 22 Październik 2019
| Rejestracja