21.tydzień. Przekroczyliśmy półmetek. Dzidziuś daje nam o sobie znać małymi kopniaczkami. Wczoraj bylismy u pani doktor - mały wiercipieta tak sie kręcil że trudno go było pomierzyć, poza tym ułożył sie wygodnie w mojej miednicy i ani na chwilke nie chciał przyjąć innej pozycji do badania. Niby wszystko cudownie. Cieszymy sie każdym dniem i nie mozemy sie doczekać kiedy malenstwo będzie z nami. Niestety podczas wczorajszego badania USG okazało się że mam mało wod płodowych i po niedzieli jade zrobic szczegółowe badania. Czeka mnie kilka dni niepewności czy dzidziuś okaże sie zdrowy. Teoretycznie wiem że wszystko powinno być dobrze ale przychodzą też chwile niepewności i zmartwienia...
poprzedni post