Jeszcze 3 miesiące do narodzin mężczyzny mojego zycia. Już nie moge się doczekać kiedy na świecie pojawi sie osóbka najbliższa memu sercu. Tymczasem nadeszły zimne, długie i ciemne zimowe dni a ja siedze w domu i z każdym dniem czuję jakąś pustkę którą co jakiś czas przerywają kopniaczki z wnęrza mojego brzucha. Tak jakby mały w tych najtrudniejszych dla mnie chwilach chciał mi o sobie przypomnieć: "Mamo, nie smuc się, jestem z Tobą i już nigdy nie będziesz sama" :)
Ktoś zapyta, a mąż? Cóż, nie wiem czy to wynik ciążowych hormonów że na świat patrzę nieco inaczej ale coś się zmieniło i to wcale nie na lepsze. Dziecko miało nas umocnić i zwielokrotnic naszą miłość a ja coraz częściej odnosze wrażenie że jest inaczej...
poprzedni post
witaj
10 lat temu, przy pierwszej ciazy czulam podobnie, bylam bardzo samotna, w miedzyczasie duzo sie w naszej relacji malzenskiej zmienilo, i niestety teraz bedac w 11 tygodniu znow odczuwam brak mezczyzny, nie moge napisac, ze jestm samotna, bo mam cudownego synka dzieki ktoremu mam chec do zycia i pewnia tez dla Niego staralam sie o drugie dziecko, by mial wsparcie w rodzenstwie, gdy mnie/nas juz zabraknie (w miedzyczasie powaznie chorowalam, raz tez poronilam)
dzieci sa motorem napedowym, sensem zycia, dla nich chce sie i mozna wiecej, a mezczyni, no coz ONI sa z Marsa;-)
Witam po części rozumiem chyba o czym piszesz .... ja czasem kompletnie nie rozumiem zachowania , czy żartów mojego faceta . Czasem mam wrażenie jakby nie pamiętał czy nie chciał pamiętać ze jestem w ciąży.... że źle się po prostu czyje i dłużej mi przechodzi bo tabletek nie mogę żadnych i takie tam sytuacje .... A przecież z drugiej strony cieszy się też bardzo na maleństwo.... każdy inaczej radzi sobie w takiej sytuacji ..... My kobiety jesteśmy roztrojone chwile jest oki zaraz twierdzimy że nikt nas nie kocha , nikt nie lubi i w ogóle a facet dorasta dopiero gdy zobaczy maluszka wtedy dopiero zachowuje się troche bardziej normalnie ... choć facet to zawsze trochę jest takie duże dziecko i rzadko wpada na to co jego kobiecie potrzebne.... ale i tak bardzo ich kochamy :) trzymajcie się cieplutko :)
kamari