Bede Mama...
Minely Swieta, Sylwester za nami, drugi tydzien stycznia pedzi jak szalony a tu nic... Miesiaczki jak nie bylo tak nie ma; ale jest przeciez tyle powodow, dla ktorych ona sie spoznia: w pracy mnostwo pracy, przeziebienie nas wszytkich dopadlo i organizm jest oslabiony, zdarza sie przciez, ze nie ma Jej na czas, a moze...
Licze, sprawdzam, kalkuluje, dodaje, odejmuje juz prawie rozniczkowac zaczynam, czacha dymi, no tak, seksik byl, a jakze, udany, czekaj czekaj kiedy? oooo... czyzbysmy trafili w Dziesiatke? Nie bede ukrywac, ze sie staralismy,czy nie staralismy; duzi jestesmy, po 30stce i chcemy byc rodzicami, stworzyc rodzinke, wiec robilismy tak, jak Pan B. przykazal: radosnie i naturalnie, ale to przeciez az takie latwe nie jest!!! tylko kilka godzin w miesiacu...
K. smial sie kiedys, ze jego plemniki to Olimpijczyki, ciekawe skad wiedzia?! podobno to pierwsze jego dzieciatko; nie klamal :-) Dwa rozkoszne miesiace starania i sa... dwie rozowe kreseczki :-)
Tempo w jakim kolory na tescie sie zmienialy bylo nie do opisania, albo to mi serducho tak walilo, ze swiat sie kolo mnie krecil wszytko tak szybko sie wyklarowalo, a ja obudzilam sie calkowicie.
To bylo 10 dni temu!!! 10 dni juz chodze z usmiechem na twarzy, chociaz z zacisnietymi zebami bo inaczej wrzeszczalabym na cale gardlo: BEDE MAMA!!! ale poczekam jeszcze, powiem tylko tym NAJBLIZSZYM, a z Wami podzile sie ta nowina, bo to tak jakbym jednak krzyczala, Wy przeciez wiecie o co mi chodzi.
Nasze dzieciatko ma juz 3 mm, 6 tygodni i zadomowilo sie na tylniej sciance; serducho bije jak szalone i wedlug lekarza wszystko jest cacy.
Taaaaak, te wizyte bede pamietac do konca swiata. K poszedl ze mna, bylo to dla niego pierwsze badanie ginekologicze w zyciu. Nie wiedzial chlopak co go czeka, mnie znaczy sie :-)
Po standardowym wywiadzie o zdrowiu, chorobach, historii itd, itp, lekarz poprosil mnie o rozebranie sie i polozene na kozetce. Jak mi kazano tak zrobilam. Wyraz twarzy mojego chlopaka wyrazal niemy krzyk : CO TY BABO ROBISZ? ZALOZ TE MAJTKI ZPOWROTEM!!!! Nie wiedzial nowicjusz, ze inaczej sie nie da... Pan Doktor zgasil swiatlo, wsunal co mial w sunac w miejsce docelowe i na erranie zobaczylismy bialy, szalejacy z radosci zycia punkcik - serducho naszego dzieckiatka, ktore przyjedzie na swiat we wrzesniu.
K malo glowy nie wsadzil w ekran!!! Geba mu sie nie zamykala, zadawal 100 pytan na minute, jednoczesnie starajac sie nie rozdziabiac tak szeroko ust i smiejac sie od ucha do ucha. jak on to zrobil, nie pytajcie. Pzrypomnijcie sobie Waszego Pana podczas pierwszej wizyty.
a ja? zaniemowilam... malo co zreszta widzilam, bo lzy mi do oczu naszly; dzieki XXI wiekowi i technologii - mamy pierwsze zdjecie!
I wiecie co? Juz nie bede sobie zawracac glowy rozwiazaniem odwiecznej zagadki : Co bylo pierwsze : Kura czy jajko.
Dla mnie wszytko juz jest jasne: najpierw jest SERDUSZKO ( i cialko zolte :-) )
pozdrawiam serdecznie
ewulec
Kochana GRATULACJE!
Jesteśmy na tym samym etapie ciąży. Może będziesz pisać, jak się czujesz i zawsze wymienimy się przeżyciami. Jestem najszczęśliwszą osobą na ziemi- przynajmniej tak się czuje!!!
gratulacje ja mialam podobnie najpierw święta potem sylwester nowy rok styczeń okresu brak też pojawiły sie dwie kreseczki poraz trzeci , chociaż cieszyłam sie jakby to było pierwszy raz tez mam termin na wrzesień 20 ale juz nie mogę sie doczekac kiedy przytule szkraba , pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję
iwciak