Wczoraj wizyta u lekarza... uff.. wszystko ok...
Poza tym co powymyslał mi do jedzenia zamiast witaminek... Cóż... nigdy nie byłam szczupła ale zestaw jaki zaproponował pan doktor jest dosc zabawny :-)
Zero soi- a soja jest we wszystkim co lubię.... kiełbaska, pasztet.. kurcze nawet czekolada...
Zero mącznych rzeczy..makaronów, chlebka... kaszy... i zeimniaków...
Dużo mieska, minimum 1 jajko dziennie, 2 razy w tyg podroby, duuuzo nabiały (śmietany najlepiej wysoko %, tłusty twaróg itp) owoce i warzywa jako osobny posiłek i oczywiscie z nabiałem...
A ja tak lubie owsiankę ;-)
...ale ok.. będę jadła co wymyślił... dla tego maleństwa wszystko..
Tak bardzo sie ciesze ze wszystko z nim jest ok. I niech tak już zostanie...
poprzedni post