Hanka i cała reszta

2009-11-23 16:46

Hanka, dwa psy i sztuka dedukcji

Czas pędzi jak oszalały. Dzień za dniem, chwila za chwilą, minuta za minutą. Łapię w pośpiechu pocałunki córki. Zbieram je zachłannie rano i wieczorem. Kumuluję płynącą z nich energię - żeby wystarczyła na cały pracowity dzień.


A Hanka każdego dnia tłumaczy mi świat na nowo. Odkrywa przede mną jego tajemnice.  Fascynuje się sprawami,  które dla mnie już od dawna są nie są warte uwagi.  Dedukuje. Wyciąga wnioski. Zaskakuje.


Jedziemy do warsztatu samochodowego. Na podwórku bawią się do upadłego dwa owczarki niemieckie – matka i ciekawski szczeniak. Hania nie może oderwać od nich wzroku.
- To mama i jej dziecko – tłumaczę, uprzedzając pytanie, które na pewno wcześniej czy później się pojawi.
- A gdzie tata? – pyta od razu Hanka. Hm… Tego nie przewidziałam…
- Nie wiem – odpowiadam krótko.

Hanka patrzy na zwariowane zabawy psów z wypiekami na twarzy. Matka szczeniaka ma wyraźnie dość. Kładzie się, dając sygnał, że koniec wygłupów. Mały nie daje za wygraną. Żeby zwrócić na siebie uwagę, głośno szczeka.
- Czemu on szczeka?  – pyta od razu Hania.
- Pewnie się złości – odpowiadam odruchowo.
- No tak – mówi Hania. – Złości się na mamę, że nie ma taty – tłumaczy mi zmartwiona.

A ja już nie wiem, co odpowiedzieć… Dla niej wszystko jest jasne. Rodzina to mama, tata i dziecko. Inne układy nie wchodzą w grę. Nie istnieją. Skoro moja córka, wychowująca się w pełniej, kochającej rodzinie tak myśli, to co myślą maluchy z rodzin, w których ten idealny układ się zaburzył? Złoszczą się? Zauważają, że układ się nie zgadza?...

następny post wstecz wstecz poprzedni post

Komentarze (0):

Brak komentarzy.

Profil

mariloth właściciel bloga:
mariloth

Przede wszystkim mama cudownej Hanki. Zaraz potem żona, redaktor, mol książkowy, kinoman, wielbicielka fotograficznych pasji męża, pasjonatka krakowskich zaułków. Do tego całkiem szczęśliwa kobietka.

Załóż bloga!

Ostatnie posty na blogu

Środa, 23 Maj 2012
| Rejestracja