Hanka i cała reszta

  • komentarze
    2
    2010-02-01

    Kocham Cię, a nawet Cię lubię!

    Sobota, siódma rano. Hanka wskakuje mi na brzuch i mówi: "kocham Cię mamusi, a nawet Cię lubię". Hanka jest bowiem na etapie, kiedy "kocham" znaczy dla niej o wiele mniej niż "lubię". Niewielu szczęściarzy mogło się więc usłyszeć od Hani tak pożądane "lubię Cię". A z tego rodzaju wyznaniem połączony jest cały rytuał. Hanka, mówiąc "lubię Cię", głaszcze delikwenta po twarzy,...

  • komentarze
    0
    2009-11-23

    Hanka, dwa psy i sztuka dedukcji

    Czas pędzi jak oszalały. Dzień za dniem, chwila za chwilą, minuta za minutą. Łapię w pośpiechu pocałunki córki. Zbieram je zachłannie rano i wieczorem. Kumuluję płynącą z nich energię - żeby wystarczyła na cały pracowity dzień. A Hanka każdego dnia tłumaczy mi świat na nowo. Odkrywa przede mną jego tajemnice.  Fascynuje się sprawami,  które dla mnie już od dawna są nie...

  • komentarze
    0
    2009-10-06

    Urwana historia

    Mama zapisywała wszystkie informacje o nas w specjalnym zeszycie. Trudno nazwać go pamiętnikiem, ale skrzętnie notowała w nim, kiedy postawiłyśmy pierwszy krok, kiedy po raz pierwszy powiedziałyśmy „mama” czy „tata”, w jaki sposób przekręcałyśmy wyrazy i jakie zabawne przygody się nam przytrafiły. Można się więc z niego na przykład dowiedzieć, że zaczęłam chodzić...

  • komentarze
    0
    2009-09-22

    Przytulanie jest nudne, a Hania zostanie rybką

    - Tatusiu, czemu dusisz mamusię? - pyta Hania.- Nie duszę, tylko przytulam.- Przytulanie jest nudne - odpowiada Hania, która najbardziej na świecie lubi właśnie te poranki i wieczory, kiedy godzinami można się przytulać do rodziców.Po chwili przynosi najnowszą książeczkę o rybkach i z wielką powagą tłumaczy:- Jak Hania będzie łysa i nie będzie miała ząbków, to zostanie...

  • komentarze
    0
    2009-09-02

    Głuptasek mamusia

    - Nie kupuj Hani królika – od pół godziny tłumaczę przez telefon mojej upartej siostrze, która właśnie wróciła z Francji i w przypływie radości chce podarować mojemu dziecku królika, żywego królika. – Przecież obiecałam – marudzi ciotka. - Ale nie uzgadniałaś tego z nami. - Żadne argumenty nie trafiają – że mamy za mało...

  • komentarze
    1
    2009-08-20

    Hania nie chce nic!

    No tak – czasy buntu i naporu musiały w końcu nadejść.  Tym razem setki tomów poradników dla rodziców (których szczerze mówiąc nie znoszę i - o zgrozo – zapamiętuję z nich tylko zupełnie idiotyczne albo nielogiczne kwestie) nie myliły się. Nasza Hanna książkowo-poradnikowo zapadła więc na wyjątkowo złośliwą chorobę, która objawia się...

Profil

mariloth właściciel bloga:
mariloth

Przede wszystkim mama cudownej Hanki. Zaraz potem żona, redaktor, mol książkowy, kinoman, wielbicielka fotograficznych pasji męża, pasjonatka krakowskich zaułków. Do tego całkiem szczęśliwa kobietka.

Załóż bloga!
Niedziela, 12 Luty 2012
| Rejestracja