mineło wiele czasu.....od marca to troche dni nocy....lekarz mówi, że za dużo stresu....może i tak wiele teraz jego....były mąż wcale nie pomaga nam w stworzeniu wiekszej rodzinki. Dziś podjeliśmy decyzje...jesli nie uda sie do września idziemy oboje do lekarza...zależy nam....bardzo chcemy miec razem dziecko....czas pogłebić starania:):):):) może czas posłuchac pani z nauk przedmałzeńskich...hihihi