Wszystkie nieszczęścia bobasowe świata spadają ostatnio na naszego Piskorzyka :( Taka kumulacja jak w LOTTO.
A zaczęło się 2 tygodnie temu kupkami z krwią. Potem kolejno temperatura, biegunka, katar. Do tego ząbki które próbują się wybić. Katar po 2 tygodniach już prawie ustąpił, ale żołądeczek nadal jest rozregulowany. Pani doktor powiedziała, że w skrajnych przypadkach problemy pobiegunkowe trwają u niemowląt nawet do 2 miesiecy :( Pyśka robi teraz kupki prawie jak noworodek: 5 - 6 na dobę. A od wczoraj pojawiły się straszne odparzenia, takie prawie do krwi. I wysypka na pupci. Walczę z tym ze zdwojoną siłą ale skuteczność moich działań to jakieś 60% :( Masakra. I żebym jeszcze wiedziała co jest tego przyczyną ??? Może ta ilośc brudnych pieluch na dobę ?? Ale przeciez to trwa już 2 tyg, a odparzenia pojawiły się 2 dni temu. Podejrzewałam też jedzenie słoiczkowe, które po trochę małej podaję dlatego odstawiłam słoiczki z marchewką i patrzymy co się będzie działo. A w poniedziałek jedziemy do szpitala okulistycznego na przetykanie kanalików łzowych. Miałam nadzieję, że ta niedrożność kanalika sama jej przejdzie z wiekiem (niektóre dzieci tak mają), ale już prawie 5 miesiecy i żadnej poprawy. A brała już na to antybiotyk (kropelki do oczu) i robię jej masaże w okolicach oczu. Zabieg jest raczej nieodwołalny. A słyszałam że bardzo bolesny ...... Biedny mój malutki Piskorzyk :(
--------------------------------------------------------------
Rozmowa na gg:
Moja siostra: Hej, co tam u mojego Piskorza słychać?
Mój Mężulo: Piskorzyk śpi sobie w najlepsze snem sprawiedliwego piskorza :)
Hehehehe widać kolejna ksywka Milenkowa się przyjęła w środowisku ;) A ten Piskorz to właściwie wziął się z czasów kiedy ubieranie małęj po kąpieli było nieustającą walką bo Milenka wiła się jak piskorz (nie w przenośni tylko dosłownie). I tak jej już zostało :)

poprzedni post
A gdzie sie wybieracie na przetykanie kanalikow. Na Kopernika?
Polecam to zrobic, u nas walka dluga, to jedne krople, drugie i nic, zawsze oczy ropialy. Antos po urodzeniu od razu mial zasmarowane oko w szpitalu bo ropialo. Od tego czasu jak je przetkalismy nie bylo problemow. Mial 3 miesiace jak mu to robilismy. Najlepiej wyjsc z sali i zostawic dziecko w rekach pielegniarki i lekarza. Placz i tak slychac za sciana, ale wolalam nie patrzec jak mu to robia. Teraz jak go szyli jak rozcial glowe czy jak robia mu inne rzeczy jestem zawsze z nim, ale wtedy wolalam byc za drzwiami.
Też słyszałam od innych osób że warto to zrobić. I lepiej jak jest dziecko małe bo szybciej o tym zapomni. Małej oczko ropieje i mocno łzawi od urodzenia. Wybieramy się do szpitala okulistycznego w Krakowie-Witkowicach. Myśleliśmy jeszcze o Prokocimiu ale tam mają najbliższe wolne terminy na wrzesień .....
merapiszę tego bloga pod dwoma adresami, ostatnio ten drugi uzupełniam częściej http://milenkowiec.blogspot.com/