nasz pierwszy bobas

2009-11-27 15:36

tydzień 39 - podsumowanie ciaży

Hmmm  chyba mogę juz podsumować ciążę ??  No tak mi się wydaje skoro jestem już na etapie  emocjonowania się każdym piknięciem w brzuchu z nadzieją "może to już skurcz !!!! ehhhhh niestety tylko kolka".

Chyba nie było źle. Właściwie to mogłabym powiedzieć że ta ciąża to był mega lajcik. Wszystkim bym tak luzackiej ciąży życzyła.

Nie przytyłam koszmarnie dużo. Powiedzmy że jeszcze 3 dni temu mieściłam się w normach. 16 kg to jak na mój wzrost bardzo dobry wynik. No nie wiem co powiedziec o tych 2 dodatkowych kilo opuchlizny od paru dni, ale moze je przemilcze.

Sprawność ogólną zachowałam właściwie do 38 tygodnia. Wprawdzie od miesiąca jestem już na L4, ale wynika to raczej z potrzeby leniuchowania przed nowym etapem w życiu niż z niemożności wykonywania zawodu.

Dolegliwości ciążowe jakieś tam sie pojawiły ale w ilościach śladowych. Nudności zero, ani jednego dnia przez całą ciażę. Zgaga - troche pod koniec ciąży. 3 dni ciężkich zmagań i leczenia wszystkim co się da i praktycznie po trzech dniach przeszło. Wyniki badań wszystkie w normie. Leciutka anemia zwalczona tabletkami żelaza w bardzo krótkim czasie. Delikatne skurcze nóg zwalczone od razu tabletkami magnezu.

Tylko z rozstępami sobie nie poradziłam :( Dopadły mnie na udach i zmasakrowały, ehhhh. Jakoś będę musiała nauczyć się to akceptować. Powiedzmy że to pamiątka po Bobasie zamiast tatuażu z inicjałami i datą urodzenia ;)

No i ostatnia rzecz, która dawała mi popalić to własnie opuchlizna nóg. Najpierw w sierpniu z powodu upałów a teraz w listopadzie bez powodu.  Ale wytrzymam. Samochodem nie jeżdzę już od tygodnia.

No chyba możecie przyznać mi rację, że biorąc pod uwagę wszystko co wypisują o dolegliwościach ciążowych, możliwych powikłaniach i kłopotach, to w moim przypadku omineło mnie 90% z tych atrakcji :D

To teraz pozostaje mi już tylko wszystkim ciężarnym życzyć, równie sympatycznych i łatwych 9-ciu miesięcy a sobie SPOKOJNEGO BEZPIECZNEGO I UDANEGO PORODU.

Trzymajcie za nas kciuki, bardzo mocno :) Odezwę się PO.

następny post wstecz wstecz poprzedni post

Komentarze (6):

  1. monika
    2009-11-27

    Trzymamy kciuki za spokojny i ekspresowy porod. Jak to szybko zlecialo i rzeczywiscie aktywna bylas do konca, a rozstepy czasami zadne kremy nie pomoga jesli ma sie sklonnosc.

    monika
  2. mera
    2009-11-27

    ehhhhh właśnie.....

    mera
  3. nip7
    2009-11-30

    I ja zycze szczesliwego rozwiazania. I Tobie, i sobie :)
    Czytam Twoj pamietnik od poczatku, bylas bardziej regularna niz ja. Moja ciaza tez bezproblemowa tfu tfu i oby tak do konca, a zostal juz tylko miesiac.
    Trzymam mocno kciuki :)

    nip7
  4. mera
    2009-12-02

    dzięki za kciuki :) może pospieszą naszego bobasa, na razie jest mu w brzuszku chyba za dobrze ....

    mera
  5. daisy
    2009-12-02

    Życzę spokojnego porodu. Trzymam kciuki aby wszystko było dobrze. Czytam blog od początku, bo teoretycznie ja miałam termin na 2 grudnia - niestety nie udało się. Teraz jest juz ok. i myślę że od grudnia zaczynamy znowu starania. Jeszcze raz życzę duuuuuużo szczęścia.

    daisy
  6. mera
    2009-12-02

    tym razem na pewno będzie już wszystko dobrze :)

    mera

Profil

mera właściciel bloga:
mera

piszę tego bloga pod dwoma adresami, ostatnio ten drugi uzupełniam częściej http://milenkowiec.blogspot.com/

Załóż bloga!

Ostatnie posty na blogu

Niedziela, 12 Luty 2012
| Rejestracja