Szukając dziecka w kapuście

2010-04-09 08:56

Carpe diem??

Człowiek ciągle na coś czeka, ciągle coś planuje.

Czekamy najpierw jako dzieci na małe rzeczy: na spacer, na zabawkę, na obiad, na pójście do szkoły, na kolejne urodziny, na swoje 18 lat (jakby to dla naszych rodziców coś zmieniało).

Nasze życie to ciągłe plany, szkice, oczekiwania.

Później czekamy na skończenie studiów, pierwszą pracę, później kolejną, małżeństwo, ciążę, wcześniej niekończące się mdłości, poród, nasze wyczekane dziecko- właśnie znowu oczekiwane i też jakby planowane, urodziny nasze, męża, dziecka...

I tak ciągle i tak stale.

Carpe diem? Czy człowiek tak naprawdę potrafi- chwycić dzień, żyć chwilą.

Czy trzydziestoparoletnia kobieta pracująca na dwóch etatach mająca dziecka, męża, dom może żyć chwilą.

A może taki day off. Zadzwonić do pracy, że biorę urlop na żądanie, że dzisiaj mnie nie będzie. Dziecko idzie do przedszkola, mąż do pracy a ja?? Idę do kina na chorą godzinę 11 rano, snuję się po mieście bez celu, oglądam wystawy, przymierzam ubrania, kupuję coś, ale bez zamierzonego celu.

I co i nic, bo co ma to wspólnego z carpe diem jeśli mój day off już jest zaplanowany?

Znowu na coś czekam- czekam na ciążę, czekam z utęsknieniem na wakacje by odpocząć, oderwać się.

 

Jakoś dziwnie wydaje mi się ze carpe diem nie sprawdza się na dłuższą metę.

Jak mogę się nie odwoływać do tego co przyniesie jutro, jeśli nasze życie bywa ciągiem ciągłych planów.

Chyba warto zachować zdrowy rozsądek- nadal umieć śmiać się z siebie, cieszyć się małymi rzeczami jak dziecko, nie zapominając o tym co nas czeka.

 

Dlatego dzisiaj gdy świeci słońce uśmiechnijcie się do kogoś, może nawet nie znajomego, zatrzymajcie na chwilę, kupcie kwiaty do domu- najlepiej tulipany, pozwólcie wiośnie zawitać w duszy, domu i ciele. Może kupcie jakieś sadzonki- aktualnie pora na bratki, możecie posadzić je na balkonie ze swoim dzieckiem, dziećmi, spędzić razem czas.

Bo co by nie mówić Życie przecież może być piękne.

 

 

następny post wstecz wstecz poprzedni post

Komentarze (2):

  1. zabka300
    2010-04-09

    Ja wole nic nie planowac, zyc wlasnie chwila. Stwierdzam, ze planowanie i dazenie do czegos na sile nie daje skutkow. Jestem zdania, ze czas i wydarzenia wszystko pokaza.

    zabka300
  2. anjelka
    2010-04-10

    Oj, Moniko - nawet nie może, ale jest! A z tym planowaniem - ciekawe. Ja mam odwrotnie. Trochę jak w tym cytacie (nie pamiętam z kogo): "Chcesz rozśmieszyć Pana Boga? Opowiedz Mu o swoich planach". A najpiękniejsze, zawsze czai mi się w życiu za zakrętem. Wbrew dzisiejszej tragedii lotniczej, życzę Ci z całego serca wielu pięknych zdziwień.

    anjelka

Profil

monika właściciel bloga:
monika

Mama cudownego syneczka, zakręcony pozytywnie mop manager i człowiek tryskający optymizmem. Dom, rodzina to sens życia, a praca to środek by życie było łatwiejsze i ciekawsze. Cieszę się z chwili w jakiej jestem i z tego jaka jestem.

Załóż bloga!

Ostatnie posty na blogu

Piątek, 22 Styczeń 2021
| Rejestracja