Szukając dziecka w kapuście

2010-03-08 21:37

Niby dobrze, a efektów brak.

Poddałam się w końcu Pani szkiełko i oko, spędzając pod gabinetem godziny czekając na swoją kolej.

Rzuciłam wszystko na jedną kartę.

Zrobiłam pełny panel badań hormonalnych, monitoring.

Miałam naoczny dowód że tu wszystko jest dobrze.

Moja wizualizacja zajścia w ciążę była aż tak wielka, że pod koniec cyklu byłam pewna ciąży- mdłości, senność. Z pewnością taka ciąża urojona powinna być leczona, ale psychiatrycznie.

Na szczęście lub nie moja ułuda nie trwa długo.

Gdy odczekam 4 godziny po pobraniu krwi już wiem i widzę z monitora te paskudne cyfry, ten durny wyrok który mówi, że jestem głupia i jakaż naiwna. Wynik 1,2.

Znowu w plecy cykl, już 9 miesięcy w plecy, tyle ile trwa ciąża.

Na szczęście lub nieszczęście w tym cyklu jestem tak chora, że starań nic nie będzie, przynajmniej choć jeden cykl nie będę naiwnie pewna, że znowu zamieszkał we mnie ktoś.

Choć…. Czasem i jeden raz wystarczy.

Fajnie mają Ci co nie mają takich rozterek.

następny post wstecz wstecz poprzedni post

Komentarze (5):

  1. gorgolek
    2010-03-09

    Chyba każdy ma takie rozterki. Zanim zaszłam w ciążę często wydawało mi się że to już, że może teraz jestem w ciąży. Może to zależy od tego jak bardzo pragniemy mieć dziecko. Masz racje jednak w tym że to powinno być leczone. Czy to jednak jest aż taki problem, jeśli potrafimy zrozumieć że to była ułuda, nie wmawiamy sobie tego bez końca? Życzę Ci by w końcu Ci się udało.

    gorgolek
  2. rene
    2010-03-09

    Chcialam skomentowac Twoj blog ale tak sie rozpisalam , ze wyszlo ponad 1000 znakow wiec to wszystko co chce ci powiedziec napisze na forum Nadzieja Umiera Ostatnia.

    rene
  3. rene
    2010-03-09

    'WITAM! Nawet nie wiesz , ze gdzies w swiecie jest ktos kto od roku czyta wszystkie Twoje posty i blogi ( placzac przy nich bo tak bardzo przypominaja mi moja historie). Kibicuje Ci od ponad roku, zawsze trzymajac zacisniete kciuki, moze jednak tym razem Ci sie uda. Ja rowniez utracilam swoja piersza ciaze w 11t potem dlugi czas staranek( ok roku) i kolejna ciaza ,Po 9 miesiacach urodzilam zdrowego synka ( dzis juz 5-latek). I znow pragnienie przytulenia malego dzieciatka. Ciaza utracona w 8 t , potem znow utracona w 6t , nastepna ciaza w 9 t serce przestalo bic( w sumie 4 ciaze utracone) . Okres staran pomiedzy nimi tez byl bardzo dlugi. Nastal czas zwatpienia i depresjii, czytalam posty Twoje i dziwilam sie skad ta determinacja, skad bierzesz tyle sily. Ja nawet nie zadalam sobie trudu zrobienia badan( poza podstawowymi oczywiscie) aby poznac przyczyne poronien.

    rene
  4. rene
    2010-03-09

    c.d
    Zylam w ciaglym przeswiadczeniu , ze jestem gorsza bo nie moge miec drugiego dziecka, po ostatnim poronieni probowalam zajsc w ciaze i nic , wiec oddalam ducha -postanowilam , ze nie bede sie wiecej starac . W koncu moj wiek zblizyl sie do 36 lat ,w Kraju w ktorym miszkam w grudniu panowala swinska grypa ok 35% mieszkancow mojego miasta bylo zarazonych. Wiec to utwierdzilo mnie w tej decyzji. Postanowilismy z mezem uwazac .W styczniu moja miesiaczka opoznila sie zrobilam test i 2 kreski. Jakiez bylo moje zdziwienie , 8 m-cy staran i nic , a w momencie gdy nie chcialam -ciaza nawet nie wiem kiedy to sie stalo. Wiec powrocilam do postow ,ktore piszecina Nadzieja umiera ostatnia i natknelam sie tam na opinie na temat akardu w ciazy. Postanowilam sama na wlasna reke zazywac go i... Jestem juz w 16 tyg. po prenatalnych badankach dzieciatko rozwija sie cudownie. UWIERZ MI CUDA SIE ZDARZAJA. A TEN CUD ZAWDZIECZAM PO CZESCI TOBIE DZIEKUJE

    rene
  5. monika
    2010-03-09

    Bardzo Wam dziekuje
    Rene nawet nie wiesz jak czlowiek sie wzrusza czytajac takie slowa. Ja mam swoje okresy upadkow i wzlotow, czasy wielkie determinacji by walczyc i czas kiedy jak to mowie uciekam w krzaczory i musze przeczekac i wylizac swoje rany. To trwa juz tak dlugo, zaczelismy sie starac gdy mialam 23 lata, to bylo wiele lat temu i czuje jakbym zawsze sie starala. Byloby to mile gdyby bylo zawsze spontaniczne, a nie po cos, nie w celu. Mnie acard juz nie pomaga, bo pomimo jego brania stracilam 3 ciaze. Wydaje mi sie ze mamy problemy genetyczne, ale majac juz jedno dziecko zrobienie badan nie ma sensu.
    Jeszcze raz dziekuje i ciesze sie ze to co pisze ma jakies znaczenie i tak jak gdy urodzil sie Antos pisalam tylko o milych rzeczach to mam nadzieje, ze kiedys znowu tak bedzie, ze moj blog to bedzie radosne oczekiwanie, oczekiwanie na nowe zycie.

    monika

Profil

monika właściciel bloga:
monika

Mama cudownego syneczka, zakręcony pozytywnie mop manager i człowiek tryskający optymizmem. Dom, rodzina to sens życia, a praca to środek by życie było łatwiejsze i ciekawsze. Cieszę się z chwili w jakiej jestem i z tego jaka jestem.

Załóż bloga!

Ostatnie posty na blogu

Piątek, 22 Styczeń 2021
| Rejestracja