Szukając dziecka w kapuście

2009-11-12 22:34

Odeszłam w krzaczory

Listopad 2009

Kolejne dni bez słońca, niebo płaczące non stop i ta szaruga, ciemność i senność wszechogarniająca.

Nie chce mi się starać, nie mam siły, zero optymizmu, naiwne objawy ciąży co miesiąc, o ja głupia.

A największy żal i kłucie w sercu poczułam gdy mój syn powiedział po wizycie u swoich znajomych, że on nie ma brata, że bardzo by chciał. Zrobiło mi się strasznie, poczułam wielki ból, bo wiem że być może rzeczywiście nie będę miała już więcej dzieci.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia- to prawda w 100 %. Najpierw po latach starań chcesz jedno, marzysz choćby o jednym ukochanym dzieciątku. Gdy już spełni się marzenia zaczynasz chcieć więcej, a przecież obiecywałaś, że jak dostaniesz to jedno to już będziesz najszczęśliwsza na świecie. Ależ to było kłamstwo.

Nie mogę powiedzieć, że jestem nieszczęśliwa, bo jestem i to bardzo, ale czuję, że to mało, że brakuje mi do całkowitego spełnienia. Jak mogłam się tak oszukiwać. Chciałabym jeszcze jedno dziecko, dla mojego syna, dla mojego męża i dla mnie samej, poczuć kopniaki, utulić malutkie dziecko, którego ciałko zamyka się w moich ramionach.

Życie to nie bajka, nikt tego nie obiecywał. Czuję się szczęśliwa, ale czemu znowu czuję żal widząc ciężarne czy lekko kłuje mnie ich błogość która płynie z ich wypowiedzi.

Tajemnica poczęcia, narodzin- nie do podrobienia, pożądana przez wielu.

następny post wstecz wstecz poprzedni post

Komentarze (1):

  1. Iwisia
    2009-11-19

    Smutne... :(

    Iwisia

Profil

monika właściciel bloga:
monika

Mama cudownego syneczka, zakręcony pozytywnie mop manager i człowiek tryskający optymizmem. Dom, rodzina to sens życia, a praca to środek by życie było łatwiejsze i ciekawsze. Cieszę się z chwili w jakiej jestem i z tego jaka jestem.

Załóż bloga!

Ostatnie posty na blogu

Środa, 24 Luty 2021
| Rejestracja