Czekajac na "Eustachego" :))

2009-12-23 08:38

39w4d

Nie moge uwierzyc, ze to juz koniec ciazy. Nawet troche mi zal, ze to juz. Ze nie bede juz czula ruchow mlodego, ze nie bede miala tej pilki z przodu. A z drugiej strony nie moge sie juz doczekac az zobacze i przytule swojego syna. Matko, ale to kosmos! Nie ukrywam, ze stres mnie dopada. Budze sie ze scisnietym zoladkiem, jak przed matura! Staram sie nie myslec, ale sie nie da. W tamtym tygodniu bylam na pierwszym ktg, wczoraj na drugim. Oswajam sobie ten szpital. Zagaduje tych lekarzy, polozne, zartuje sobie. Jakos mi wtedy latwiej i mniej szpitalnie. Mlody wg usg ma juz 3560, ale mam nadzieje, ze troche mu ta wage zawyzyli. Gdzie takie wielkie dziecko sie miesci?? Ja dalej tylko 9 kg na plusie, obwod brzucha metra nie przekroczyl, on chyba po mamusi wygimnastykowany i jakos sie w tym brzuszku poskladal ;) Wczoraj bylam na jodze, ciekawe czy to juz ostatni raz? Dzisiaj na pewno ostatni raz ide do pracy. Na pewno tylko dlatego, ze ida Swieta haha, tak to pewnie bym sie jeszcze wybrala. Ciekawe kiedy nastapi TEN wielki dzien. Do terminu porodu zostaly 3 dni...

wstecz poprzedni post

Komentarze (3):

  1. monika
    2009-12-23

    Czas minal niby tak szybko i za chwile będziesz tuliła swojego synka. Waga 3560 to całkiem fajna waga. Antoś ważył 4100.
    A kiedy się "Eustachy" pojawi na swiecie to chyba tylko jego słodka tajemnica.
    Szczęsliwego rozwiązania.

    monika
  2. nip7
    2009-12-25

    No ja bym wolala, zeby 4 kg nie wazyl, bo zamierzam go urodzic silami natury :)

    nip7
  3. mera
    2009-12-28

    Trzymam kciuki :)

    mera

Profil

nip7 właściciel bloga:
nip7

Załóż bloga!

Ostatnie posty na blogu

Wtorek, 4 Sierpień 2020
| Rejestracja