Czekajac na "Eustachego" :))

2009-10-29 20:25

Cesarka

Moja przyjaciolka urodzila dzisiaj dziecko. Drugie, tym razem corke i tym razem rowniez przez CC. Jakiez bylo nasze zdziwienie gdy rapotem rok po poprzednim doswiadczeniu okazalo sie, ze podejscie szpitala zmienilo sie o 180 stopni! Madzie przywiezli na sale pooperacyjna, mala Hanie na oddzial noworodkow, a tatus sie platal po korytarzu. Ja, z moim silnie wyostrzonym instynktem KAOwca juz chaialm tam jechac i ustawiac wszystkich. Ale wlasna ciaza mnie torche wystopowala. W koncu bede rodzic w tym samym szpitalu, wiec moze nie warto palic mostow? Ale podjelam decyzje, ze cesarka absolutnie nie, ale trzeba ustalic z polozna rowniez to, ze jakby sie tak porod zakonczyl to mlody bedzie ze mna, albo chociaz z ojcem, ale nie sam w tym ohydnym plastikowym lozeczku. I ze nie eda go dokarmiac! Matko, ja jestem naprawde przewrazliwiona na tym puknice, ale nie chce zeby jakies obce baby dotykaly i karmily mojego syna. Chce ja to sama robic i chocbym miala wlec za soba bezwladne nogi to tak zrobie!
następny post wstecz wstecz poprzedni post

Komentarze (2):

  1. mera
    2009-10-30

    a o którym szpitalu piszesz?

    mera
  2. nip7
    2009-11-11

    O Ujastku niestety...

    nip7

Profil

nip7 właściciel bloga:
nip7

Załóż bloga!

Ostatnie posty na blogu

Sobota, 28 Marzec 2020
| Rejestracja