Z maluszkiem w brzuszku

2011-05-18 22:36

kompensacja

Pokonany kolejny kryzys w drodze do bycia mamą. W sumie słowo pokonany sugeruje, że odniosłam jakiś sukces w walce z nim. A to nieprawda - generalnie po prostu kolejny kryzys za mną. Dzień płaczu z bliżej nieokreślonych przyczyn. Aktualnie nawet ciążko mi sobie przypomnieć z jakiego powodu wczoraj płakałam. Nawet kiedy pamiętam co sobie myślałam, nie widzę w tym powodów do takiej histerii. A histeria była na miarę czasów liceum, kiedy to hormony w dojrzewającym ciele dawały o sobie znać z niezwykłą siłą. Widocznie kobiety przechodzące poważne życiowe zmiany nawet biologicznie są uwarunkowane do reakcji nader emocjonalnych.

A dziś już dość stabilnie. Oczekiwana wizyta u doktora za nami. Maluszek wciąż dość niewielki, natomiast biorąc pod uwagę, że przed nim kolejny miesiąc rośnięcia, to szacowane wymiary całkiem zadowalające. Aktualnie Dzidź waży 2 kg. Znaczy że do porodu powinien zbliżać się do 3. Bardzo przyzwoicie, prawda? Bardzo, biorąc pod uwagę posturę mamusi. I główka jest na dole, mam nadzieję, że mały wiercipiętek już w tym położeniu zechce zostać tym razem.

Kochany jest.

A tęsknota za tym co było i nie wróci? Może to, że nie wróci nie znaczy, że warto tęsknić, że trzeba żałować. W końcu jesteśmy w drodze w nieznane. To na pewno będzie fascynująca podróż.  Hasło na dziś - kompensacja.

następny post wstecz wstecz poprzedni post

Komentarze (0):

Brak komentarzy.

Profil

szczepania właściciel bloga:
szczepania

Załóż bloga!

Ostatnie posty na blogu

Środa, 28 Październik 2020
| Rejestracja