Z maluszkiem w brzuszku

  • komentarze
    0
    2011-06-14

    To nie był fałszywy alarm

    04.06.2011 przyszedł na świat Szczepan. Ten Mały Człowiek tego dnia po raz pierwszy pokazał rodzicom i całemu światu, że terminy, które ktoś mu wyznaczył nie są jego terminami. Że od tej pory to on będzie wyznaczał drogę, którą potoczy się życie jego rodziców. Że oto on, choć tak maleńki zmieni teraz wszystko. Zapamiętajcie tę datę - na świecie pojawił się ktoś...

  • komentarze
    0
    2011-06-03

    fałszywy alarm?

    hmm...nie ma lepszego zajęcia na skurcze niż pisanie bloga, co? Skurcze mam dziś cały dzień, od jakiegoś czasu nasilają się, są dość częste. Telefoniczne konsultacje z lekarzem. I czekamy. Termin za 2 tygodnie, ale kto powiedział, że Mały weźmie sobie do serca jakąś wymyśloną datę. On wie najlepiej. Miną i Maluszek zostanie jeszcze na jakiś czas w brzuchu czy dzisiejszy dzień zakończę w...

  • komentarze
    0
    2011-05-31

    Spokój

    20 dni, przynajmniej teoretycznie. Po kilku zdziwionych spojrzeniach znajomych na informację, że nie jestem jeszcze spakowana Mąż postanowił działać. Został zakupiony wreszcie fotelik dla Małego. Mąż nie ruszył się ze sklepu dopóki nie zgarnęłam z półek kilku brakujących rzeczy do szpitala, cierpliwie zniósł chodzenie po bieliźnianych sklepach, aż nie znalazłam odpowiedniej...

  • komentarze
    0
    2011-05-27

    Blisko

    37. tydzień trwa. A ja ciągle niespakowana. Po kilku nocach z rzędu, kiedy śniło mi się, że powinnam wreszcie wyprać dziecięce ciuszki i inne bawełniane akcesoria uruchomiłam wreszcie pralkę. Odwlekam. Wciąż nie czuję się przygotowana. I nie wiem, czy na poród czy pojawienie się Małego. Z jednej strony nie mogę się doczekać, aż go zobaczę. Z drugiej - to niewiarygodne, niewyobrażalne, że...

  • komentarze
    0
    2011-05-18

    kompensacja

    Pokonany kolejny kryzys w drodze do bycia mamą. W sumie słowo pokonany sugeruje, że odniosłam jakiś sukces w walce z nim. A to nieprawda - generalnie po prostu kolejny kryzys za mną. Dzień płaczu z bliżej nieokreślonych przyczyn. Aktualnie nawet ciążko mi sobie przypomnieć z jakiego powodu wczoraj płakałam. Nawet kiedy pamiętam co sobie myślałam, nie widzę w tym powodów do takiej histerii....

  • komentarze
    0
    2011-05-09

    tik tak tik tak...

    35 tygodni ciąży. Kiedy zaczynałam zajęcia w szkole rodzenia i przyglądałam się dziewczynom, które wówczas zbiliżały się ku końcowi przypuszczałam, że jak będę na ich miejscu zacznie się stres. Podejrzewałam, że będę już nawet spakowana. Tymczasem gdzie mi tam do porodu!? Wciąż mam wrażenie, że zostało jeszcze wiele czasu. Wiele czasu aby się przygotować, zarówno psychicznie...

Profil

szczepania właściciel bloga:
szczepania

Załóż bloga!
Wtorek, 27 Październik 2020
| Rejestracja