Cesarka na życzenie

Monika Szostek-Kwapień
2010-01-25
Cesarka na życzenie
Video na życzenie. Przystanek na żądanie. Referencje na życzenie. Urlop na żądanie. Cesarka na życzenie?... Oficjalnie w naszym kraju cięcie cesarskie na życzenie nie istnieje, ale za kwotę pięciu, ośmiu tysięcy złotych bez problemu wykona je niemalże każda prywatna klinika. Cesarka na życzenie to nie tylko efekt światowego trendu – przez wiele kobiet traktowana jest jako nobilitacja, symbol współczesności i manifest feminizmu. Zapominamy natomiast, że cięcie cesarskie to również operacja, która niesie ze sobą ryzyko powikłań.

Moda na cesarki

Zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) tylko 10-15% wszystkich porodów powinno odbywać się poprzez cesarskie cięcie. W ostatnich latach liczba takich porodów w Polsce waha się zaś między 27 a 30%. To na pewno wynik ogólnoświatowego trendu, bo na przykład w Stanach Zjednoczonych cięciem cesarskim kończy się aż 50% porodów.

Operacja na życzenie?

W naszym kraju oficjalnie cesarka na życzenie nie istnieje. Cięcie cesarskie można wykonać więc tylko w przypadku, kiedy zaistnieją wyraźne wskazania lekarskie, związane ze zdrowiem matki czy też dziecka, które ma przyjść na świat. Jest to bowiem operacja, która – jak każdy inny zabieg tego typu – niesie za sobą ryzyko powikłań. W praktyce – o czym najlepiej świadczą statystyki – wygląda to zupełnie inaczej i stale zwiększa się liczba cięć cesarskich wykonanych na życzenie pacjentki. Lekarze często ulegają namowom kobiet, które panicznie boją się porodu naturalnego. I nie ma się chyba czemu dziwić, skoro każdego roku wytaczanych jest kilkadziesiąt procesów lekarzom, którzy nie wykonali cesarskiego cięcia. Nie odbył się natomiast ani jeden proces o wykonanie niepotrzebnej cesarki…

Poród - musi boleć albo drogo kosztować!

Powszechna opinia, że poród musi boleć – i to bardzo – paraliżuje wiele przyszłych mam. Najczęstszym argumentem przemawiającym za cięciem cesarskim jest więc strach przed bólem. A wielu kobiet nawet możliwość wykonania znieczulenia zewnątrzoponowego nie przekonuje. Na tym strachu świetnie zarabiają prywatne kliniki.

Wykonanie zabiegu cięcia cesarskiego plus 3 dni pobytu w klinice to – w zależności od miasta oraz renomy placówki – kwota wahająca się od ok. 3 do nawet 8 tysięcy złotych.

Wykonanie zabiegu cięcia cesarskiego plus 3 dni pobytu w klinice to – w zależności od miasta oraz renomy placówki – kwota wahająca się od ok. 3 do nawet 8 tysięcy złotych. Zdobycie skierowania na cięcie cesarskie od lekarza prowadzącego ciążę czy też specjalisty (okulisty, neurochirurga) to zaś kwoty oscylujące w granicach 2-3 tysięcy złotych.

Jak załatwić cesarkę na życzenie? Fora kobiece aż huczą od setek „dobrych rad”. Co ciekawe, ogłaszają się na nich również lekarze, którzy na takich zabiegach zarabiają. Wystarczy napisać „na priva” i szybko można zdobyć adres „zaufanego” specjalisty.

Bez problemu można wykonać cesarkę na życzenie w prywatnej klinice. Tego typu usługa znajduje się w cenniku każdej z nich. Ceny CC są bardzo wysokie, około 5-7 tys. złotych+ każda kolejna doba w szpitalu. Możesz dać lekarzowi w łapę, ale on nie musi przystać na Twoją propozycję. Musisz po prostu dogadać się z lekarzem, przedstawić mu swoje racje, zapłacić i on rozważy Twoją prośbę. Innej możliwości CC nie ma – chyba, że udowodnisz, że jesteś na coś chora (wada wzroku, wada serca), wtedy lekarz u którego się leczysz, bez problemu wypisze Ci skierowanie na CC – instruuje przyszłe mamy na jednym z kobiecych for Nicole22. Na tym samym forum odzywają się też liczne głosy kobiet, które odradzają cięcie cesarskie, bo na sobie doświadczyły, jakie komplikacje czy zagrożenia dla dziecka mogą być z nim związane.

Cesarkę poproszę…

Cesarka na życzenie stała się więc w wielu wypadkach przywilejem majętnych mam, ale też modnym trendem wśród nowoczesnych kobiet, czy nawet symbolem feminizmu. Kobiety uważają ją za coś nobilitującego, elitarnego. Bo skoro polskie i zagraniczne gwiazdy chwalą się tym, że rodziły poprzez cesarskie cięcie, to wiele kobiet chce im dorównać.

Na Zachodzie cesarka na życzenie zaczęła przybierać niebezpieczne już formy. Mamy często wybierają bowiem datę przyjścia swojego dziecka na świat w dość osobliwy sposób. Jeśli na przykład termin porodu oscyluje wokół daty trzynastego w piątek, to czemu nie wybrać tej charakterystycznej daty? Kobiety na wysokich stanowiskach i właścicielki firm termin cesarki ściśle dopasowują zaś do kalendarza firmowego. Cesarka pojawia się w nim więc obok spotkań z partnerami biznesowymi  czy wyjazdów służbowych. Zaraz po przyjściu dziecka na świat kobiety te wracają do pracy, oddając malca pod opiekę niani.

Z drugiej strony trudno się dziwić kobietom, które panicznie bojąc się porodu, uciekają się do wszelkich środków, byle tylko zapewnić sobie cięcie cesarskie. Tokofobia – czyli lęk przed ciążą i porodem została przecież już naukowo udowodniona. To dlatego niejedna przyszła mama zaciąga kredyt czy zapożycza się u znajomych, żeby rodzić w klinice, gdzie cięcie cesarskie za odpowiednią – niemałą przecież kwotę – lekarz wykona bez problemu.


***

Na pewno w niedługim czasie nasz kraj czeka debata na temat cięcia cesarkiego na życzenie. Bo choć oficjalnie taka opcja nie istnieje, jak się okazuje…  łatwo obejść przepisy prawne. Każda mama powinna zaś rozważyć wszystkie „za” oraz „ przeciw” i pamiętać, że cięcie cesarskie to nic innego jak operacja. O tym, w jaki sposób ma przyjść nasze dziecko na świat nie mogą zaś przecież decydować światowe trendy i moda.

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.