Wygraj z rakiem jajnika

Marta Czajka
2011-04-21
Wygraj z rakiem jajnika
Każdego roku w Polsce lekarze wykrywają ok. 3 tys. nowych przypadków raka jajnika. Niestety, najczęściej w zaawansowanym stadium rozwoju, dlatego co roku na ten nowotwór umiera około 2 tys. Polek. Uważaj! Jeśli miewasz wzdęcia, zaparcia, cierpisz na niestrawność, często ci się odbija i nie wiążesz tych objawów ze złą dietą – powiedz o tym swojemu ginekologowi; mogą to być bowiem zwiastuny raka jajnika!

Skąd się bierze rak jajnika?

Tak naprawdę nie wiadomo, dlaczego chorujemy na nowotwory złośliwe. Niektóre z nich są w pewnym stopniu dziedziczne, inne atakują bez ostrzeżenia, a są i takie, na które sami pracujemy latami. Badania pokazują, że najczęściej na raka jajnika zapadają kobiety po 50. roku życia. Najczęściej również te, których matki i babki chorowały na ten nowotwór lub raka piersi, czy jelita grubego. Okazuje się jednak, że dziedziczona jest tylko skłonność do zachorowania na raka jajnika - pojawienie się guza związane jest z szeregiem okoliczności obciążających. Lekarze zauważyli, że większe prawdopodobieństwo zachorowania mają kobiety, które:

  • nigdy nie rodziły dzieci,
  • nigdy nie karmiły piersią,
  • nigdy nie stosowały hormonalnej antykoncepcji.

Wynika z tego, że częste cykle owulacyjne zwiększają ryzyko pojawienia się nowotworu. Z medycznych statystyk wynika, że każda ciąża połączona z karmieniem piersią zmniejsza ryzyko choroby o prawie 10 procent. Z kolei hormonalna antykoncepcja, blokując owulację, w pewien sposób działa profilaktycznie. Zdania lekarzy są jednak wciąż bardzo podzielone w tej kwestii.

Wiadomo natomiast, że na raka jajnika częściej chorują kobiety, u których wykryto mutacje genów BRCA1 i BRCA2. Bezpłatnie badania w kierunku wykrycia mutacji genów można wykonać w kilkunastu ośrodkach, m.in. w Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie lub w Centrum Onkologii w Warszawie.

Kiedy do lekarza?

Uważaj! Długo utrzymujące się zaparcia, niestrawność, niezwiązane z niewłaściwą dietą, mogą być zwiastunami raka jajnika!

Dlaczego rak jajnika najczęściej wykrywany jest dopiero w zaawansowanym stadium rozwoju? Zdaniem lekarzy ginekologów dzieje się tak, ponieważ choroba początkowo daje objawy głównie ze strony przewodu pokarmowego. A wiadomo, że jeśli dokucza nam zgaga czy mamy wzdęcia, nie idziemy z tym do ginekologa, tylko do internisty lub gastrologa. Okazuje się w końcu, że leczymy się miesiącami, a nawet latami na niestrawność. Tymczasem guz się rozrasta. Dopiero gdy osiągnie spore rozmiary i pojawią się objawy ze strony narządu rodnego, zasięgamy opinii ginekologa. Niestety, bardzo często jest już wtedy za późno...

Co więc robić, by obronić się przed rakiem jajnika? Przede wszystkim regularnie zgłaszać się do ginekologa na wizyty kontrolne. Kobiety powinny pojawiać się u lekarza z zamiarem wykonania badań kontrolnych co najmniej raz w roku, a kobiety z grupy ryzyka - dwa razy w roku.

Jakie zmiany powinny zaniepokoić:

  • nietypowe krwawienia lub wydzieliny z wszystkich otworów ciała lub brodawek sutkowych,
  • guzki, zgrubienia w sutkach, na skórze,
  • zmiany kształtu, wielkości lub koloru brodawek czy znamion,
  • owrzodzenia lub rany, które się nie goją,
  • przedłużające się zaburzenia przewodu pokarmowego,
  • chrypka i kaszel, które pojawiają się bez wyraźnej przyczyny i długo nie przechodzą.

Jak wygląda badanie?

Co prawda, podczas rutynowego badania raczej nie jest możliwe wykrycie guzów o średnicy mniejszej niż 1 cm (guz o średnicy 1 cm zawiera już około biliona komórek rakowych!), dlatego wskazane są badania USG - zarówno przezpochwowe, jak i przez powłoki brzuszne.

Jeśli podczas badań lekarz wykryje guz w jajniku (lub w jajnikach, ponieważ rak może rozwijać się w obu jednocześnie) i będzie wiedział, że od dłuższego czasu dokuczają nam dolegliwości ze strony układu pokarmowego, które nie wiążą się z dietą lub jakąś chorobą gastryczną, może podejrzewać raka jajnika. Prawdopodobnie zleci wówczas dodatkowe badania, np. tomografię komputerową, rezonans magnetyczny czy oznaczenie we krwi markerów nowotworowych (zwłaszcza CA 125) i przeciwciał monoklonalnych OC 125.

Dużo częściej specjaliści przeprowadzają jednak zwiadowcze badanie laparoskopowe - przez małe nacięcie lekarz wprowadza do jamy brzusznej laparoskop, przyrząd optyczny z oświetleniem. Dzięki temu może przyjrzeć się nie tylko jajnikom, ale również innym narządom wewnętrznym i wstępnie ocenić, czy nie doszło do przerzutów.

Usuwanie guza

Gdy wyniki dodatkowych badań wykażą występowanie w organizmie raka jajnika, podstawową metodą jego leczenia jest chirurgia. Chirurg ocenia stopień zaawansowania guza i sprawdza, czy rozprzestrzenia się on również w jamie brzusznej. Usuwa guz, a późniejsze badania mikroskopowe pozwalają odpowiedzieć na pytania o stopień zaawansowania i dokładny typ nowotworu. W przypadkach bardziej zaawansowanych, oraz gdy wycięcie całego nowotworu jest niemożliwe, podczas leczenia raka jajnika stosuje się również chemioterapię.

Jeśli kobieta jest młoda i chciałaby mieć dzieci, a nowotwór został wcześnie wykryty i nie ma przerzutów do innych narządów - lekarz usuwa tylko jajnik z guzem, pozostawiając drugi (zdrowy) i macicę. Nie ordynuje się wtedy chemioterapii, która często powoduje niepłodność. Jednak by lekarz mógł podjąć taką decyzję, badania tkanek pobranych z jamy brzusznej i węzłów chłonnych muszą wykluczyć przerzuty.

Gdy kobieta jest starsza - zwłaszcza jeśli weszła już w okres okołomenopauzalny - specjaliści najczęściej podejmują decyzję o usunięciu obu jajników i macicy oraz zastosowaniu chemioterapii (i ewentualnie radioterapii). Po usunięciu całego narządu rodnego kobieta, która przed operacją jeszcze miesiączkowała, wchodzi w okres niefizjologicznej menopauzy. Mogą się wówczas pojawić przykre objawy menopauzy. W takiej sytuacji kobieta może rozważyć (wraz ze swoim ginekologiem) rozpoczęcie hormonalnej terapii zastępczej.

Rokowania na całkowite wyzdrowienie pacjentki są w ogromnym stopniu uzależnione od stopnia zaawansowania nowotworu. Rak jajnika nie jest jednak wyrokiem. Jeśli nowotwór wykryto jeszcze w stadium niezaawansowanym, szanse przeżycia to około 90%. W przypadkach zaawansowanych statystyki nie są już aż tak pomyślne - jeszcze wiele lat od postawienia diagnozy żyje mniej więcej 2 na 10 pacjentek.

Chemioterapia i jej skutki

Co najmniej połowa spośród młodych osób cierpiących na raka, po leczeniu chciałaby jeszcze spłodzić dzieci!

Według lekarzy kobiety po przebytym leczeniu na nowotwór jajnika mogą dziś w większości przypadków płodzić i rodzić zdrowe dzieci. Ważne jest tylko by tą kwestią zająć się jeszcze przed podjęciem leczenia raka. Okazuje się, że pacjenci w Polsce bardzo rzadko są informowani przez lekarzy, że leczenie na zasadzie chemioterapii, lub radioterapii może skutkować utratą płodności. W Niemczech, we Francji, w krajach Beneluksu czy USA rozmowa z pacjentem na temat tego, czy po udanym leczeniu onkologicznym będzie chciał mieć dzieci jest obowiązkowa. W Polsce wielu pacjentów nie jest nawet do końca świadomych skutków leczenia i nie wie gdzie szukać informacji.

Co najmniej połowa spośród młodych osób [do 35. roku życia] cierpiących w Polsce na raka, czyli 3 tys. rocznie, po leczeniu chciałaby zostać jeszcze rodzicami. Jeśli więc pacjentka cierpiąca na raka jajnika chciałaby w przyszłości zostać matką można zastosować kilka zabiegów, by marzenie to mogło się ziścić:

  • mrożenie komórek jajowych - na świecie udało się tą metodą uzyskać jednak niewiele ponad kilkaset ciąż,
  • mrożenie gotowych zarodków - do tej metody potrzebny jest również plemnik. Jeśli młoda kobieta ma partnera, para może zdecydować się na przygotowanie zarodków i ich zamrożenie. Jeżeli partnera nie ma, można skorzystać z anonimowego dawcy nasienia, choć takie rozwiązanie z pewnością nie jest dla wszystkich,
  • wycięcie fragmentu jajnika- wyjętą z niego tkankę tnie się na cienkie paski, a następnie mrozi. Po zakończonej terapii, tkankę tę można rozmrozić i po sprawdzeniu jej pod względem komórek rakowych, wszczepić w okolice pozostawionego jajnika. Okazuje się, że rozmrożona tkanka włącza się do pracy i jest w stanie produkować prawidłowe komórki jajowe.

Gdzie jest nadzieja?

By wyeliminować ryzyko zachorowania, można (za zgodą zespołu lekarzy) poddać się profilaktycznemu usunięciu jajników. Ale kobieta traci wtedy możliwość zajścia w ciążę, bo to przecież w jajnikach dojrzewają komórki jajowe. Takie rozwiązanie jest jednak radykalne, naukowcy skupiają się wiec na profilaktyce.

W wielu laboratoriach na świecie trwają badania niezależnych grup naukowców nad odkryciem efektywnego sposobu wykrywania nowotworu jajnika we wczesnym stadium. W lutym 2008 r. w czasopiśmie „Clinical Cancer Research" opublikowano wyniki badań naukowców nad testem o nazwie „OvaSure". Zdaniem badaczy będzie on w stanie identyfikować raka jajnika we wczesnym stadium ze skutecznością wynoszącą około 95%.

Zdania na temat testu są jednak podzielone. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) jest sceptyczna wobec „OvaSure" i dotąd nie dopuściła go do obrotu, tłumacząc, że należy przeprowadzić więcej badań. Amerykańskie Stowarzyszenie Onkologów Ginekologicznych latem 2008 r. wydało oświadczenie, w którym rekomenduje poddanie testu kolejnym, natychmiastowym badaniom klinicznym w celu potwierdzenia jego skuteczności.

Wygraj z rakiem jajnika!

Receptą na wczesne wykrycie zmian nowotworowych jest tak zwana czujność onkologiczna pacjentów. Zasada jest jedna: trzeba dokładnie obserwować swoje ciało, a każda zmiana w funkcjonowaniu lub wyglądzie naszego ciała powinna zapalać w głowie czerwone światełko. Wszyscy chyba zgodzą się ze stwierdzeniem, że lepiej jest stracić trochę czasu i usłyszeć od lekarza, że nie ma się czym martwić, niż dowiedzieć się, że na ratunek jest już za późno!

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.