Nie obgryzaj paznokci!

Agata Cygan
2011-05-12
Nie obgryzaj paznokci!
Obgryzanie paznokci kojarzy się na ogół z dzieckiem w wieku przedszkolnym. Być może dlatego wielu rodzicom wydaje się, że jest to po prostu mało estetyczny, ale raczej niegroźny nawyk, z którego dziecko z czasem wyrośnie. Jak się jednak okazuje, przypadłość ta dotyka nie tylko dzieci. Bywa i tak, że z przykrym nawykiem nie mogą poradzić sobie nastolatki, a nawet dorośli. Zamiast więc bagatelizować problem i ograniczać się do strofowania malucha, warto zastanowić się, skąd u dziecka owo przyzwyczajenie.

Szkodliwe przyzwyczajenie

Onychofagia - termin ten, mimo, że dla większości obcy, raczej nie budzi pozytywnych skojarzeń. Tymczasem pojęciem tym określamy nic innego, jak właśnie nawykowe obgryzanie paznokci. Najprostszym argumentem, który przemawia na korzyść porzucenia kłopotliwego nawyku jest fakt, że obgryzione paznokcie wyglądają po prostu brzydko. Gryzienie, a w efekcie ciągłe skracanie płytki paznokcia, prowadzi do jej zniekształcenia. Coraz krótsze i jednocześnie coraz szersze paznokcie, nieestetycznie odkryte opuszki palców, nierówne, poszarpane brzegi płytki - to niestety tylko jeden (w przekonaniu wielu - jedyny) efekt kłopotliwego nawyku. Tymczasem konsekwencji może być więcej...

Wskutek ciągłego gryzienia naruszamy naturalną barierę ochronną naszego organizmu. Mikrouszkodzenia skóry nie są błahostką, gdyż ułatwiają wywiązanie się wszelkiego rodzaju okołopaznokciowych zakażeń. Zaburzona bariera odpornościowa to tylko jeden aspekt problemu. Proces ów działa także i w drugą stronę. Szkodliwe drobnoustroje, które bytują na skórze dłoni (szczególnie u maluchów, które wszystkiego muszą dotknąć) z łatwością przenoszą się do jamy ustnej. Następnym problemem, na jaki narażone są obgryzające maluchy, są wady zgryzu. Biorąc pod uwagę, że nawyk ten może się utrzymać u dziecka nawet do 15 - 16 roku życia, warto już na wstępie poszukać jego przyczyny i postarać się stłumić ją w zarodku. Pamiętajmy, że z wiekiem przypadłość ta stanie się dla dziecka jeszcze bardziej kłopotliwa. Niestety, wstyd spowodowany nieestetycznym wyglądem dłoni nie zawsze wystarczy. Wypracowany przez lata nałóg bywa silniejszy niż racjonalne argumenty.

Szukaj przyczyny

Obgryzanie paznokci to sygnał, że maluch ma problem, nie radzi sobie z jakąś sytuacją, a branie łapek do buzi pozwala mu w pewien sposób rozładować stres i napięcie emocjonalne.

Obgryzanie paznokci najczęściej pojawia się u pięciolatków. Niestety, wbrew przekonaniu wielu, nie jest to naturalna przypadłość, przez którą przejść muszą wszystkie (a przynajmniej większość) dzieci. Mimo, że obgryzanie zwykle rzeczywiście mija z wiekiem, nie można go zlekceważyć. To sygnał, że maluch ma problem, nie radzi sobie z jakąś sytuacją, a branie łapek do buzi pozwala mu w pewien (być może niezrozumiały dla nas) sposób rozładować stres i napięcie emocjonalne.

Możliwe przyczyny, dla których dziecko wpada w kłopotliwy nawyk:

  • rozstanie z mamą (np. powrót mamy do pracy),
  • pójście do przedszkola,
  • pójście do szkoły,
  • kłopoty w nauce,
  • pojawienie się na świecie rodzeństwa,
  • przeprowadzka,
  • napięcia w rodzinie,
  • utrata bliskiej osoby,
  • utrata ukochanego zwierzęcia,
  • nieśmiałość, brak pewności siebie, lęk przed kontaktem z innymi

Zapobiegaj z głową

Niestety, najbardziej racjonalny argument przeciwko obgryzaniu - w przypadku małych dzieci niekoniecznie będzie skuteczny. Wizja brzydkich paznokci raczej nie przekona malucha do zaprzestania gryzienia, które przynosi mu swego rodzaju ulgę i uspokojenie. Co więc robić, aby pomóc dziecku porzucić kłopotliwą przypadłość? Przede wszystkim należy zadbać, aby paznokcie były regularnie i krótko przycinane. Specjalny płyn dostępny w aptece, skutecznie zniechęca maluchy do wkładania rączek do buzi (z uwagi na nieprzyjemny smak). Należy jednak pamiętać, aby stosować po dopiero po umyciu rąk. Kiedy maluch siedzi bezczynnie (np. oglądając bajkę), warto zająć czymś jego rączki. Specjalne zabawki antystresowe, miękkie piłeczki, gniotki wypełnione np. mąką, ziarnami pomagają rozładować napięcie, a jednocześnie ćwiczą mięśnie nadgarstka.

Czy warto dziecku tłumaczyć, że ogryzanie jest szkodliwe? Niekoniecznie. Niepotrzebne skupianie uwagi dziecka na czynności, którą wykonuje nieświadomie, może przynieść wręcz przeciwne skutki (nie znaczy to jednak, że nie należy reagować natychmiast - za każdym razem delikatnie wyjmujemy dziecku rączkę z buzi). Zamiast więc wdawać się w psychologiczne dyskusje z maluchem, należy zwrócić na niego większą uwagę, postarać się dociec ewentualnej przyczyny stresu. Pytać o przedszkole, szkołę, kontakty z rówieśnikami, zachęcać do zdawania relacji z przeżytego dnia. Warto też zwrócić uwagę, kiedy dziecko najczęściej wraca do nałogu - być może uda nam się zauważyć, co wywołuje u niego największą nerwowość.

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.