Omega 3 – między faktem a mitem – czego jeszcze nie wiemy?

Redakcja Portalu
2014-05-12
Omega 3 – między faktem a mitem – czego jeszcze nie wiemy?
Informacji na temat Omega-3 jest wiele, wśród nich obok tych potwierdzonych naukowo są także te domniemane i niezweryfikowane. Któremu stanowisku zaufać? Co jest mitem, a co prawdą? Masz prawo wiedzieć – bądź świadomym konsumentem!

Zanim jednak odpowiemy na pytanie - Co jest wiarygodne, oparte na rzetelnym źródle, a co na przekazie marketingowym? - zwróćmy uwagę na to, jak faktycznie wygląda podaż kwasów wielonienasyconych w diecie polskiego społeczeństwa.

Wiemy co, ale nie wiemy jak…

Według badań przeprowadzonych przez GFK Polonia w 2013 roku, jedynie 12% Polaków komponując swój posiłek zwraca uwagę na produkty zawierające kwasy Omega-3, mimo że ponad 80% ankietowanych wie o zaletach płynących z ich suplementacji. Skąd tak niski procent? Czy Polacy naprawdę nie przykładają wagi do tego, co jedzą, a może po prostu w gąszczu informacji i szumu komunikacyjnego, nie potrafią trafnie ocenić, gdzie należy szukać, w jakich ilościach suplementować oraz jaki mają wpływ na organizm?

Fakt 1: Life’s DHA - w trosce o zdrowie Twojego dziecka

Eksperci już od wielu lat zastanawiają się nad działaniem i wpływem kwasów wielonienasyconych na organizm człowieka, w szczególności u niemowląt i małych dzieci. Ostatnie doniesienia dowodzą, że kwasy Omega-3, a w szczególności - kwas dekozoheksynowy pozyskiwany z alg (Life's DHA), odgrywa istotną rolę w rozwoju mózgu. Stanowi bowiem 60% materiału budulcowego jego kory i aż 95% siatkówki oka.
Dlatego maluchy otrzymujące zalecaną ilość DHA wypadają lepiej w testach na inteligencję, posiadają znacznie bardziej rozwinięte funkcje poznawcze i lepszy wzrok. Ten szczególny składnik odżywczy z grupy kwasów Omega-3 odżywia, chroni i wzmacnia struktury komórkowe siatkówki oka oraz ma działanie przeciwzapalne. Zwiększa także czułość siatkówki na bodźce świetlne oraz pełni kluczową rolę m.in. w procesie tworzenia impulsów elektrycznych, które docierają do kory mózgowej.

Badania dowodzą także, że suplementacja DHA zmniejsza u dzieci o ponad 60% ryzyko infekcji i zachorowań, a o 70% możliwość wystąpienia alergii i astmy.

Fakt 2: Kwasy Omega-3 zapobiegają przedwczesnym porodom i wpływają na prawidłowy rozwój płodu.

Na podstawie badań przeprowadzonych pod kierownictwem prof. Susan Carlson, odpowiednia suplementacja DHA z alg (Life's DHA) u kobiet w ciąży o ponad 85% zmniejsza ryzyko wystąpienia przedwczesnego porodu. Równocześnie mamy, które spożywają właściwą ilość kwasów Omega-3 są w dużo mniejszym stopniu narażone na wystąpienie stanu przedrzucawkowego czy depresji poporodowej. Szczególnie duże zapotrzebowanie na DHA występuje w III trymestrze ciąży w związku z rozwojem układu nerwowego płodu. Z analizy dotychczasowych stanowisk Grup Ekspertów wynika, że dzieci kobiet, które uzupełniały swoją dietę w ciąży kwasami Omega-3, cechują się wyższym poziomem inteligencji, niż ich rówieśnicy, którzy ich w życiu płodowym nie otrzymywali.

Mit 1 – Kwasy Omega 3 – im więcej, tym lepiej

Według rekomendacji Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, zapotrzebowanie na nienasycone kwasy tłuszczowe kobiet ciężarnych, powinno wynosić od 200-300 mg czystego DHA dziennie bądź od 400-600 mg - w przypadku niskiego spożycia produktów w nie bogatych.

Fakt 3: Kwasy Omega-3 – wzmacniają Twoje serce

Wiemy już, że kwasy Omega-3 odgrywają istotną rolę wśród tzw. grup wrażliwych: kobiet w ciąży, mam karmiących oraz dzieci, a jak to wygląda w przypadku pozostałej reszty konsumentów? Czy podaż kwasów wielonienasyconych także tutaj jest wskazana? Odpowiedź brzmi - zdecydowanie TAK.

U osób dorosłych kwasy z rodziny Omega-3 pełnią istotną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu. Ich niedobór może doprowadzić do zaburzeń emocjonalnych w tym depresji, agresji, a także problemów z pamięcią, niezależnie od wieku. Dodatkowo kwasy regulują gospodarkę hormonalną, wzmacniają system immunologiczny oraz przeciwdziałają miażdżycy. Do ich najważniejszych zadań należy jednak poprawa oraz wzmocnienie układu sercowo-naczyniowego.

Zgodnie z wypowiedzią profesora Gregga C. Fonarowa - jednego z wybitnych autorytetów kardiologii: „Kwasy Omega-3 powinny dołączyć, do krótkiej listy udokumentowanych terapii przedłużających życie pacjentom z niewydolnością serca". Kilka lat temu zostały opublikowane badania przeprowadzone prze GISSI-HF, które wykazały, że podawanie 1g kwasów Omega-3 w przeciągu 4 lat, zmniejszało w porównaniu z grupą placebo ryzyko zgonu o 9%, a hospitalizacji z przyczyn sercowo-naczyniowych - o 8%.

Mit 2: Kwasy Omega - 3 – przyczyną powstania nowotworów

Obok spektrum korzystnego działania i kluczowej roli w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu człowieka, kwasy Omega-3 budzą także spekulacje dotyczące ich właściwości niepożądanych, w tym powodowania nowotworów.

Jakiś czas temu, w mediach pojawiły się doniesienia, według których podaż kwasów Omega-3 zwiększa o 71% ryzyko wystąpienia najbardziej agresywnych postaci raka prostaty. Naukowcy z Fred Hutchinson Cancer Research Center ogłosili, że wysoka koncentracja tych kwasów zwiększa o 44% ryzyko występowania raka prostaty z niskim ryzykiem przerzutów, zaś o 43% podnosi ryzyko wystąpienia wszystkich postaci tego nowotworu.

Nieznane są obecnie przyczyny wpływu kwasu Omega-3 na zwiększenie ryzyka zachorowań na raka. Naukowcy sygnalizują jedynie ich zdolność do przekształcania się w związki uszkadzające komórki i DNA oraz ich oddziaływanie immunosupresyjne, mogące być w przypadku tej zachorowalności, istotnym czynnikiem sprawczym.

Stanowiska naukowe są tu jednak podzielone. Inne przeprowadzone w tym zakresie badania którego realizacji podjęła się niemiecka biochemik, dr Johanna Budwig, wykazały że osoby stosujące dietę bogatą w kwasy Omega-3 bardzo rzadko zapadały na nowotwory, a u osób już dotkniętych chorobą, znacznie ograniczały wzrost guzów nowotworowych. Dotyczyło to przede wszystkim: raka prostaty, piersi, wątroby, jelita grubego, trzustki i żołądka.

Wiemy już jak na nasz organizm wpływają kwasy Omega-3, teraz pozostaje odpowiedź na pytanie, skąd je czerpać, aby mieć pewność, że produkty, które przyjmujemy pochodzą z bezpiecznego źródła.

Najwięcej wielonienasyconych kwasów tłuszczowych Omega-3 zawierają: wodorosty morskie - algi, tłuste ryby, orzechy włoskie, pestki dyni, migdały oraz siemię lniane. Nie wszystkie jednak te produkty nadają się do spożycia przez tzw. grupy wrażliwe. Części z nich może pochodzić z zanieczyszczonego środowiskowe bądź np. zawierać fitoestrogeny, szkodliwe dla kobiet w ciąży oraz małych dzieci. Czego w takim razie unikać i dlaczego?

Mit 3: Ryby - bezpieczne źródło kwasów Omega-3

Ryby morskie - główne źródło spożywcze kwasów wielonienasyconych. Pytanie, czy zawsze najlepsze? Badania dowodzą, że w mięsie żyjących w zanieczyszczonym środowisku ryb, gromadzą się niebezpieczne dla ludzkiego zdrowia dioksyny i metale ciężkie, takie jak kadm, rtęć, cynk, ołów i miedź. Przyjmowane przez matkę z pokarmem dostają się do organizmu płodu krwią pępowinową, po narodzeniu zaś z mlekiem mamy, mogąc w ten sposób stać się przyczyną poważnych zaburzeń rozwojowych. Alarmując o tym zagrożeniu, Polskie Towarzystwo Pediatryczne zaleca kobietom w ciąży i dzieciom do 7-go roku życia ograniczenie, a nawet wykluczenie ze spożycia ryb morskich, w szczególności tuńczyka i łososia.

Rekomendacja ta zgodna jest ze wskazaniami Państwowego Zakładu Higieny, który zaleca wyeliminowanie ryb z diety wrażliwych grup konsumentów, zwłaszcza kobiet w ciąży, matek karmiących i dzieci, z uwagi na wysokie stężenie w ich tłuszczach substancji szkodliwych. Powołując się natomiast na zalecenia Instytutu Matki i Dziecka z jadłospisu przyszłych mam oraz ich pociech powinny zniknąć wszelkiego rodzaju owoce morza i surowe ryby, które mogą być źródłem groźnych bakterii chorobotwórczych bądź pasożytów.

Mit 4: Kwasy Omega-3 zawarte w siemieniu lnianym dobre dla kobiet w ciąży i małych dzieci

Jego właściwości lecznicze znały i wykorzystywały już nasze prababcie. Również współcześnie stosowany jest do wielu celów: wzmocnienie zniszczonych włosów i paznokci, kuracja męczącego kaszlu czy dolegliwości układu pokarmowego. Mowa oczywiście o nasionach lnu zwyczajnego, który dzięki bogatej ilości składników odżywczych i mineralnych stanowi cenne źródło witamin i kwasów Omega-3, potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Pomimo jednak jego leczniczych właściwości są grupy, które na jakiś czas powinny wykluczyć go ze swojego jadłospisu. Chodzi tu przede wszystkim o kobiety w ciąży oraz małe dzieci. Dlaczego? W składzie siemienia lnianego znajdują się fitoestrogeny regulujące poziom hormonów u kobiet w trakcie menopauzy - obecnie coraz częściej stosuje się je jako substytut tzw. hormonalnej terapii zastępczej. Dodatkowo w jego nasionach zawarte są związki glikozydów cyjanogennych (od 0,5 do 1,5%), które po roztarciu lub namoczeniu, mogą uwalniać kwas cyjanowodorowy i aceton. Teoretycznie są to dość niewielkie stężenia, ale mogące stanowić zagrożenie dla zdrowia przyszłej mamy i rozwój płodu.

Gdzie w takim razie szukać bezpiecznego źródła kwasów Omega-3?

Fakt 4: Algi morskie – czyste i bezpieczne źródło Omega-3

Istotnym problemem suplementacji DHA u kobiet w ciąży, mam karmiących i dzieci jest dostarczenie wysokiej jakości źródła tego kwasu. Ze względu na podniesioną zawartość dioksyn i polichlorowanych bifenyli w tłuszczu najpopularniejszych ryb bałtyckich (łososi i śledzi), Państwowy Zakład Higieny odradza ich spożywanie w tej grupie konsumentów.

Bezpiecznym źródłem kwasu DHA jest ten pozyskiwany metodą biotechnologiczną z alg rodzaju Schizochytrium sp. Są one hodowane w warunkach kontrolowanych, zapobiegając w ten sposób wbudowaniu w ich strukturę zanieczyszczeń pochodzących z wody morskiej. Standaryzowany proces hodowli alg, pozwala zagwarantować czystość i bezpieczeństwo pozyskiwanego z nich w procesie tłoczenia DHA.

Wybór alg jako źródła DHA wiąże się także ze zmniejszonym spożyciem tłuszczów nasyconych, a dzięki temu niższym poziomem złego cholesterolu (LDL) w organizmie człowieka.

Mit 5: Kwasy Omega 3- tajna broń w odchudzaniu

Czy będąc na diecie i przyjmując regularnie kwasy Omega-3 - możemy schudnąć?

Tym razem odpowiedź brzmi negatywnie. Eksperyment przeprowadzony przez dr Laurę F. DeFina z The Cooper Institute w Dallas udowodnił, że spożywając systematycznie kwasy wielonienasycone np. w postaci kapsułek, nie stracimy ani kilograma więcej od tych osób, które dodatkowej suplementacji nie stosują.

Omega-3 – wybieramy świadomie

Kwasy Omega-3, jak wskazują wyniki wielu badań klinicznych i laboratoryjnych, stanowią materiał niezbędny do prawidłowej pracy naszych komórek, tkanek, narządów - całego organizmu. Ich wprowadzenie do diety wspiera profilaktykę i leczenie schorzeń związanych z układem odpornościowym, przewlekłymi stanami zapalnymi, chorobami układu sercowo-naczyniowego czy zaburzeniami układu nerwowego. Dzięki wielokierunkowemu działaniu na organizm człowieka, wpływają korzystnie na gospodarkę lipidową, wykazują właściwości przeciwzapalne, przeciwzakrzepowe i wspomagają prawidłowe funkcjonowanie także narządu wzroku.

Co ważne - zakres działań niepożądanych mogących wystąpić w wyniku suplementacji tej grupy związków jest stosunkowo niewielki. Ocena skuteczności omega-3 w jeszcze wielu zakresach wymaga jednak dalszych i bardziej pogłębionych badań, podobnie jak ocena bezpieczeństwa stosowania tych preparatów u określonych grup pacjentów. Szczególną uwagę należy zwrócić na źródło pochodzenia kwasów tej grupy. Standardy bezpieczeństwa dla kobiet ciężarnych, karmiących i małych dzieci różnią się od wytycznych dla reszty konsumentów i wymagają wyselekcjonowanego doboru preparatów. DHA, którego suplementacja zalecana jest w tej grupie nie powinien pochodzić z ryb ze względu na zanieczyszczenie środowiska. O takich i wielu innych wskazaniach warto wiedzieć i uświadamiać. Wybierajmy to, co najlepsze z Omega-3.

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.