Nie lubię tego! Negatywne emocje podczas karmienia piersią

Agnieszka Kęsek
2016-08-01
Nie lubię tego! Negatywne emocje podczas karmienia piersią
Karmienie piersią zwykło się przedstawiać jako wspaniałe, mistyczne wręcz doznanie, absolutnie konieczne aby więź matki z dzieckiem mogła się rozwinąć. Każda mama powinna uwielbiać więc ten rytuał! Kwestia negatywnych emocji z nim związanych to jednak wciąż temat tabu. O tym mało się jeszcze mówi, mało pisze. No bo jak to? Jak można nie lubić karmić piersią? Okazuje się, że można… A takich przypadków jest więcej, niż się wydaje.

Karmienie piersią jest ważne

To prawda - jest i ważne i korzystne (nawet bardzo) dla dziecka. Przede wszystkim buduje jego odporność oraz chroni przed różnego rodzaju chorobami w przyszłości. To nie jedyne korzyści. Faktycznie, podczas karmienia między matką a maluchem tworzy się więź i poczucie ogromnej bliskości. To przecież tak intymna czynność.


Mimo ogromu pozytywnych skutków karmienia nie jest powiedziane, że dla każdej z kobiet będzie to ukochana czynność każdego dnia. Można jej nie lubić i jest to sytuacja całkiem normalna. Jakie negatywne emocje, odczucia pojawiają się podczas karmienia piersią? Jakie sytuacje mogą powodować, że karmienie staje się uciążliwe?

Ból

Karmienie piersią może powodować bardzo nieprzyjemne odczucia, a nawet ciężki do zniesienia ból. Na szczęście to, co najgorsze zazwyczaj mija po początkowym etapie. Dziecko musi dopiero nauczyć się ssać. Kobiece sutki muszą przyzwyczaić się do tego, że są intensywnie i często ssane. Z początku maluch może robić to za mocno, szczypać, łapać nie tam, gdzie powinien... Ale nawet kiedy opanuje już wszystko, nie raz zdarzy mu się „wpadka" (kiedy ma już zęby może być dość bolesna).

Do tego dochodzą dolegliwości takie, jak nawał pokarmu, zastój pokarmu, zapalenie... Nie trzeba nikomu mówić, że do najprzyjemniejszych doznań nie należą. Ból to jeden z częstszych powodów, dla których karmienie wywołuje negatywne emocje, a nawet rezygnację z karmienia malca w taki sposób. Ciężko dać się ponieść chwili i doceniać tworzenie się więzi z dzieckiem, gdy odczuwamy ogromny dyskomfort.

Poczucie uwiązania

Matka karmiąca (a szczególnie taka, która rezygnuje zupełnie z mleka sztucznego) musi się liczyć z tym, że będzie do swojego dziecka w pewnym sensie przywiązana. W końcu to w jej piersiach znajduje się jedzenie dla malucha. A maluch będzie tego jedzenia potrzebował bardzo, ale to bardzo często. Mimo tej świadomości wiele kobiet czuje w pewnym momencie, że się „dusi", że to ograniczenie wolności, uwiązanie...

O samotnym wyjściu czy choć krótkim spotkaniu ze znajomymi można wtedy tylko pomarzyć. Nic dziwnego, że taka sytuacja generuje negatywne emocje. W końcu jest to, w pewnym sensie, oddanie części swojej niezależności. Owszem, świadome, ale mimo wszystko czasem boli, denerwuje, smuci.

Brak satysfakcji z seksu

To coś, co z pewnością może i męczyć i denerwować. Czasem bywa, że odbija się na związku i partnerze, bo irytację trzeba gdzieś wyładować i „przerzucić". Chodzi oczywiście o często występującą bolesność i nadwrażliwość piersi. Dotykanie ich w trakcie seksu może skutkować bólem.

Na pewno pozytywnie na libido nie wpływają też sytuacje, kiedy podczas łóżkowych igraszek z piersi tryśnie mleko. To oczywiście całkiem normalne, co nie zmienia faktu, że niezbyt przyjemne.

Zmęczenie

Czasem można nie czuć złości i gniewu, ale przemożne znużenie. Młoda mama może mieć poczucie, że ma już wszystkiego dość. Męczą ją ograniczenia, męczy sam proces karmienia i to, że może bardzo długo trwać. Do tego dochodzi fizyczne poczucie niewyspania. Nie da się odpowiednio odpocząć, kiedy dziecko budzi się w nocy kilka (a czasem nawet kilkanaście) razy na karmienie.

Obrzmiałe piersi też nie ułatwiają zadania. Bywa, że ciężko znaleźć pozycję, w której uda się naprawdę wygodnie zasnąć. Żeby wyspać się porządnie całą noc przy dziecku karmionym wyłącznie piersią, trzeba najczęściej poczekać, aż maluch się od piersi odstawi. Wszystko to może powodować spadek nastroju, poczucie przygnębienia i zniechęcenia.

Irytacja, złość

Wszystkie powyższe sytuacje mogą wywołać irytację, nawet złość. Do tego dochodzi czasem wygląd piersi (rozstępy, utrata jędrności), który potrafi być powodem niezadowolenia, ograniczenia diety
i garderoby, zdenerwowanie bo pojedyncze karmienie trwa, trwa, trwa i trwa..., niechęć do karmienia w miejscach publicznych, problemy z laktacją.

Potencjalnie sytuacji „zapalnych" jest wiele. Łatwo powiedzieć, że wystarczy postarać się uspokoić, zdystansować od całej sytuacji, spojrzeć na jej szerszy kontekst, pomyśleć o dziecku, oddychać głęboko i policzyć do dziesięciu. Irytacja, znużenie, zdenerwowanie w związku z karmieniem piersią to całkiem normalne, ludzkie emocje. Doświadcza je wiele młodych mam. Problemem stają się wtedy, gdy trwają długo, gdy gniew nie chce minąć
i zaciemnia wszystko, a nawet narasta z czasem.

Strach, niepokój

Młode mamy boją się najczęściej o to, czy dziecko się aby na pewno najada, a może przejada, czy mają wystarczającą ilość pokarmu, czy aby to dobrze że zasypia przy piersi... Powodem do niepokoju są także między innymi kolki (czy to nie sprawka tego cukierka, którego zjadłaś z taką lubością?) oraz wszelkie wyjścia z dzieckiem (czy tam, gdzie się wybieracie będzie gdzie malca spokojnie nakarmić?).

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.