Kim zostanie moje dziecko, gdy dorośnie? Każdy rodzic stawia sobie prędzej czy później to pytanie, zwykle uspokajając nerwy stwierdzeniem, że wciąż jest na to dużo czasu. I chociaż wybór przyszłości nie jest tak prosty jak decyzja w sprawie imienia -- a dziecko i tak kiedyś wyrwie się spod naszych skrzydeł, samo o sobie decydując – na zawsze pozostaniemy dla niego osobami, które wywarły największy wpływ na najważniejsze decyzje w życiu.
Atmosfera domu rodzinnego w oczywisty sposób wpływa -- poprzez adaptację dziecka i siłę przyzwyczajenia -- na preferencje przyszłych aktywności w dorosłym życiu. Rodzice pracujący w zawodach nie dających szans na awans przenoszą tę hierarchię do domu, a dziecku często odbiera się prawo głosu. W konsekwencji wybiera ono później mało twórcze zajęcie, w którym nie musi wykazywać się umiejętnością komunikacji z ludźmi. Gdy dziecko wychowywane jest w bardziej swobodnej atmosferze, uzyskuje możliwość wyrażania własnej opinii, rozwija umiejętność rozmowy z drugim człowiekiem i umiejętność podejmowania decyzji. W ten sposób dokonuje się wybór orientacji na wartości liczbowe (nauki ścisłe, badające otaczający świat) lub ludzkie (studia humanistyczne, gdzie punktem zainteresowania jest człowiek).
Wspólne zabawy na podwórku, przedszkole - to pierwsze lekcje życia społecznego, funkcjonowania w grupie, zbiorowości. To wtedy dziecko uczy się przyjmować role, funkcjonować w szerszym gronie, być jednym z wielu, nie tylko tym jednym, ale jedynym. Wtedy też trzeba zwracać uwagę na wszelkie kłopoty, jakie może ono napotkać w integracji z grupą rówieśników, bo brak reakcji i wsparcia może skończyć się blokadą i niezdolnością do funkcjonowania w świecie zewnętrznym - poza domem.
Kim będzie twoje dziecko, zależy nie tylko od Ciebie, twoich zainteresowań czy poglądów, jakie posiadasz. Także rodzina, najbliższe otoczenie, koleżanki i koledzy oraz wszechobecny natłok informacji, telewizja, Internet wpływają w zasadniczy sposób na jego rozwój. No i oczywiście płeć - podstawowy czynnik różnicujący wrażliwość i osobowość - dziewczynka i chłopak to dwa nie do końca rozumiejące się światy. Wzmagają ten rozdźwięk stereotypy płciowe zakorzenione w naszej kulturze, z podziałem zawodów na tradycyjnie "męskie" i "damskie". A przecież kobieta-inżynier to ostatnimi czasy norma, tak samo jak nikogo już chyba nie dziwi mężczyzna-nauczyciel.
Jedynaki siłą rzeczy są wyjątkowe, więc rozpieszczane, ale oczekuje się od nich wielkich rzeczy. Same też dużo oczekują od życia i innych, są bezkompromisowe i z trudem znoszą krytykę. To doskonali szermierze słowa, gotowi do roli rzeczników prasowych i ludzi pióra.
Najmłodsze dziecko to zazwyczaj „bon vivant”, używający życia wieczny optymista. Jest klasowym wesołkiem, dobrze czuje się w grupie i chętnie pracuje zespołowo. Może równie dobrze zostać komikiem jak i wylądować w dziale PR.
Średnie dzieci nie cieszą się taką uwagą jak reszta rodzeństwa. Zawsze więc tkwi w nich gdzieś drobna uraza, co sprzyja ich wyczuleniu na krzywdę innego człowieka, wspomaga rozwój empatii. Sprawdzają się w nawiązywaniu kontaktów, jako wolontariusze, negocjatorzy, detektywi czy dyplomaci.
Najstarsze dzieci szybko się uczą, opiekują rodzeństwem, jednak nie przystają do rówieśników, woląc towarzystwo starszych. Odnajdują się w samodzielnych pracach, często wybierając karierę naukową i podążając drogą starszych mentorów.
Nie zawsze jesteśmy w stanie zrealizować swoje marzenia, czy to z powodu niedostatecznych umiejętności, braku zapału czy też konstrukcji fizycznej, ewentualnie z przyczyn niezależnych od nas, na przykład braku warunków. Tę oczywistość powinniśmy więc uświadomić naszym dzieciom, w miarę możliwości szybko, ale też i jak najdelikatniej.
Praca powinna być stale obecna w świadomości dziecka, żeby doceniło jej znaczenie. Jednak nie powinno się czynić z niej bożka. Ciągłe narzekanie na jej trudy i wypominanie jak długo musimy pracować na każdą zniszczoną czy zgubioną przez dzieciaka rzecz sprawi, że będzie kojarzyła się mu z męczarnią. Tymczasem należy stymulować rozwój wszelkich talentów dziecka – jeśli lubi rysować, kupujmy kredki, farbki, urządzajmy domowe wystawy; lubi czytać – niech w domu nie zabraknie książek; lubi zagadki matematyczno-logiczne czy interesuje się kosmosem – kostka Rubika albo dziecięca luneta będą prezentem w sam raz. Pozwolą nie tylko na zabawę, ale być może przyczynią się również do tego, że nasze dziecko odnajdzie wymarzony zawód, który będzie w przyszłości wykonywać z prawdziwą przyjemnością. I to dzięki nam!
***
Jak więc wyobrażasz sobie przyszłość swojego dziecka? Jak myślisz – kim będzie, kiedy dorośnie? Jakie będzie? Jakie chciałbyś, żeby było? Co będzie dla niego najlepsze? Warto zastanowić się nad tym właśnie dziś – w Dzień Twojego Dziecka, dzień wszystkich dzieci.
Napisz do nas. Opowiedz, jak wyobrażasz sobie swoje dziecko za pięć, dziesięć, dwadzieścia lat. Najciekawsze historie opublikujemy i nagrodzimy niespodziankami.
Kontakt: biuro@ciazowy.pl
Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.