Strona 76 z 78

Re: Grudniowe Mamusie 2013 łączmy się ;)

PostNapisane: N gru 27, 2015 7:37 am
przez Ana36
Czarne Oczy a jak wyszła impreza? jaki tort zrobiłaś?

Re: Grudniowe Mamusie 2013 łączmy się ;)

PostNapisane: Wt gru 29, 2015 5:39 pm
przez Tusia
Mamuśki! też czasem jeszcze tu zaglądam! :))

Re: Grudniowe Mamusie 2013 łączmy się ;)

PostNapisane: Cz sty 21, 2016 4:52 pm
przez CzarneOczy
Cześć Dziewczyny! Właśnie, jak tam imprezy urodzinowe? Nasza wypadła bardzo fajnie. Nie przesadziłam w tym roku z jedzeniem, więc był obiad i później już tylko na słodko. Teściowa zrobiła ciasto, mama obiad – nie miałam dużo roboty. Minus taki, że mąż strzelił focha podczas robienia tortu, więc musiałam go zrobić sama. Zeszło mi się z nim ze 3 godziny. Hania dostała klocki duplo i kolejkę, z obu prezentów była bardzo zadowolona. Klockami umie się zająć zaraz po przebudzeniu, że nawet jeszcze chwilę mogę poleżeć w łóżku. Równie często maluje kredkami (jedną ścianę w kuchni mamy już do remontu ;)) Czytając Twój wpis Ana, byłam zaskoczona, jak różni się rozwój chłopców od dziewczyn. Z jednej strony Hanka nawija jak najęta, nawet zaczęła już oszukiwać! Zrobiła dziurę w łóżeczku, a gdy ją przyłapałam na gorącym uczynku to szła w zaparte, że to kot pazurem zrobił. Gdy powiedziałam, że to chyba Hania paluszkiem to pomyślała chwilę i powiedziała „niedobry kot” :) Innym razem (myślę, że mogę Wam to dla śmiechu napisać) mąż rozpakowywał zakupy i wyjął pudełko prezerwatyw. Złapała je w mig i powiedziała „a teraz zjemy ciasteczka”. Mamy z niej ciągły ubaw. Z drugiej strony, ona niewiele przy sobie potrafi zrobić. Nie je jeszcze sama łyżeczką, nie je kanapek trzymając całą w ręku (bo zje tylko ser i resztę wywali), długo jej zajęło opanowanie picia z kubka, nie ubiera się jeszcze sama (wścieka się, że jej nie idzie), nie zakłada kapci.. Mam nadzieję, że trochę ją podszkolę, zanim pójdzie do żłobka (pewnie już we wrześniu się dostanie).

A moja druga dziewczyna zaczyna właśnie raczkować. Pełza już do tyłu. Ostatnio wyjęłam ją spod łóżka! Wstaje też do pozycji pompki, próbuje raczkować. Podobne ćwiczenia robię na fitnessie i powiem szczerze, że nie wiem, skąd ona bierze siłę. Mi się łapy trzęsą na zajęciach.

Moja waga stoi jak zaklęta. Mam jeszcze 3 kilo nadwago w stosunku do tego, co było przed ciążą. Biust już zmalał, więc to nadwaga ;) Biegam raz w tygodniu z mężem, raz chodzę na fitness, od kilku dni robimy z mężem ćwiczenia na płaski brzuch (codziennie po 15 min). Może coś się w temacie ruszy, bo planujemy zabrać dziewczyny na cały miesiąc do Hiszpanii na rowery (w czerwcu). Musimy być w formie… w super formie, żeby je ciągnąć w przyczepie i cały kempingowy bagaż. A co u Was?

Re: Grudniowe Mamusie 2013 łączmy się ;)

PostNapisane: N sty 24, 2016 9:28 pm
przez Ana36
Cześć Dziewczyny,

od września chciałabym, aby Robcio chodził do przedszkola (nie do żłobka). Przedszkole mam "za płotem" - pierwszy budynek obok mojego bloku, nawet przez ulicę nie trzeba przechodzić :)

Zaczyna gadać po swojemu.Ostatnio pojawiło się słowo, które rozumiemy: "Auto". Co wieczór ładuje sobie do łóżeczka mnóstwo samochodów, bez nich nie zaśnie (to są małe auta, które mieszczą się w mojej dłoni). Liczę ile ich tam wciągnie a potem jak zaśnie wyciągam - śpi na nich, policzek ma odciśnięty itd.

Słyszę jak kaszle i zaczynam się martwić, ze chyba w tym tygodniu trzeba będzie pójść na zwolnienie, byle do wtorku dał radę :roll: robiłyście może sok z cebuli, sok z buraka albo inne cuda?

CzarneOczy - z tą Hiszpanią to mnie "rozwaliłaś" :shock: a kto zostaje z dziećmi jak Wy z mężem biegacie?

Ja jestem całkowicie sama. W połowie grudnia moja mama miała operację, teraz jest trzeci tydzień w szpitalu na rehabilitacji - stoi już sama, porusza się o dwóch kulach, więc toaletę sama jest już w stanie załatwić.

Mąż istnieje, ale on ma teraz tyle problemów w pracy. Ze stresu zaczął chorować: od tygodnia nic nie je ma skurcze żołądka, wymiotuje albo biegunka.
Jestem naprawdę zmęczona. Myślę nawet o dłuższym zwolnieniu chorobowym dla siebie, ale nie wiem jak to załatwić.

Robert sam też się nie ubiera. Sam tylko ściągnie kapcie i skarpetki, czapkę, kurtkę. Sam ubierze: kapcie i spodnie do ud, nie umie ich wciągnąć na pupę, aa i skarpetki też sam ubierze - choć trzeba poprawić :)
Je całkowicie sam i pije z kubka, z butelki (jak dorosły), choć staram się, aby z butelki nie pił. Przy jedzeniu niewiele się brudzi, prawie wcale. Jak nie jest głodny to z kanapki tez tylko zliże ser czy pastę (robię pasty z cieciorki czy soczewicy), ale jak jest głodny to zje cala kanapkę i wyliże okruszki z talerzyka.
Kanapki, ciasteczka, ciasta - bez talerzyka nie weźmie. Talerz musi być! Po jedzeniu wyciera buzię - nie wiem u kogo to podpatrzył - może w żłobku.
Rano i wieczorem myje zęby - oczywiście po swojemu, ale chodzi o nawyk mycia.

Ostatnio zaniedbałam ruch na świeżym powietrzu i za dużo słodkości (babcia , ach ta babcia) - widze jaką ma oponę :) u mnie taka sama - to jakoś tak działa. On chudnie ja chudnę, on tyje i ja też :lol:

Na 2 latka też dostał kolejkę i kolejne samochody. Ma ich chyba 22, i wszystkimi się bawi.
Główna zabawa: rozpędza auto na stole i patrzy jak spada z hukiem na podłogę, wówczas krzyczy: "BaaaaCH!!" i łapie się za policzki :)

Re: Grudniowe Mamusie 2013 łączmy się ;)

PostNapisane: Śr sty 27, 2016 3:28 pm
przez CzarneOczy
Dzieci biegają z nami, w przyczepce rowerowej :) Ja też jestem sama, nie ma tu żadnej babci. Ale mąż wstaje wcześniej do pracy, żeby o 16 już być w domu.

Tyle udawało nam się nie chorować, a wystarczyła jedna wizyta u mojej mamy (miała urodziny).. Hania już z gilem do pasa, musiałam odwołać szczepienie obu dziewczyn, a w przychodni z łaską powiedzieli, że następny wolny termin w maju. To jakaś paranoja. Możecie powiedzieć jak wyglądał u Was bilans dwulatka? Hanka boi się lekarzy, nie sądzę, żeby dało się z nią jakoś sensownie zrobić ten wywiad.

Re: Grudniowe Mamusie 2013 łączmy się ;)

PostNapisane: Wt lut 02, 2016 2:40 pm
przez Muminka0000
CzarneOczy,
my dzisiaj miałyśmy bilans. Hania jak tylko zobaczyła drzwi od gabinetu to była sparaliżowana. Nie chciała ustać pod miarką i tak na oko ma 88-90cm. Dobrze, że dzień wcześniej ją zważyłam to miałyśmy się do czego odnieść bo bała się stać na wadze ale jakoś ją zagadałam i stała przez chwilę. W domu wyszło mi 14,700 a w gabinecie 14,500. Pani dr mówiła że waży tak całkiem całkiem ale biorąc pod uwagę wzrost to waga do niego pasuje. Czyli gdyby była niższa to miałaby nadwagę a tak to jest w porządku aczkolwiek dietkę można zastosować. Z mężem nie należymy do osób chudych więc i ona jest taka "zbita" i wcale ją nie pasę. Je tyle ile chce, tzn jak widzę, że już nie chce to nie zmuszam. Słodyczy to mało kiedy je bo nie jestem ich zwolennikiem jeszcze w tym wieku. Lubi jest wszelkie bakalie typu: pestki słonecznika,dyni,rodzynki,żurawina,daktyle,orzech włoski. Zupki też lubi. Jak taka jest mięsożerna. Mając do wyboru kotlecik i ziemniaczek nie muszę pisać co wybierze :)) Pije tylko wodę i oby tak zostało. Nie dawno dałam jej drugi raz dopiero serek Bakuś. Nie byłam zdziwiona, że smakował :) Danonkom mówię nie!

Lekarz też zauważył koślawość stóp. Każde dziecko w tym wieku to ma-tak mówi. Jest to do skorygowania. Wizyta u ortopedy dopiero 6 kwietnia!

Re: Grudniowe Mamusie 2013 łączmy się ;)

PostNapisane: So lut 13, 2016 9:12 pm
przez Ana36
Robcio też bał się wagi. zważyła się ja, a potem ja + Robuś na moich rekach. Różnica to jego waga :)
Teraz waży 13,5. Wzrost 87-89 cm.

Pojawiło się nowe słowo: "To" :)

Ostatnio przy zmianie pieluchy ciągle wkłada sobie palca do pupy. Zaglądam mu tam, patrze a tu niewielka ranka :o
Może za dużo je owoców. Może w żłobku długo chodzi z kupą... zmarwiłam się bo wyraźnie go to albo boli albo swędzi. Ranka ma może 2 mm, malutka. No, ale jest :(

Re: Grudniowe Mamusie 2013 łączmy się ;)

PostNapisane: N cze 12, 2016 11:59 am
przez Ana36
Dziewczyny,

nie zaglądacie już tutaj :) czas się żegnać :)
miło było Was czytać
uściski dla Waszych pociech -
papa :D

Re: Grudniowe Mamusie 2013 łączmy się ;)

PostNapisane: Pt cze 17, 2016 12:30 pm
przez Muminka0000
Ja zaglądam ale tylko wiatr tu hula :( Chyba niebawem znów się przeniosę na I trymestr :)

Re: Grudniowe Mamusie 2013 łączmy się ;)

PostNapisane: Śr lip 06, 2016 9:36 pm
przez CzarneOczy
Ja też już się pożegnam, ale jeszcze tylko dodam, że po raz trzeci mogę przenieść się na I trymestr! Zaczynałyśmy razem, a ja w lutym będę już miała trójkę dzieci!! Wahaliśmy się ogromnie z mężem, ale zdaliśmy się na los - i tak, jak w poprzednich przypadkach, w ogóle nie musieliśmy czekać. Jesteśmy wyjątkowo płodną parą ;) Dzisiaj miałam pierwsze usg, dzidziuś ma już główkę i bije mu serduszko. Powiem Wam, że emocje takie same - to się chyba nie może znudzić ;)

Powodzenia dziewczyny! Powiększajcie rodziny, bo rodzeństwo to coś niezastąpionego. Buziaki