Pani Katarzyno, wielu rodziców – szczególnie tych, którzy debiutują w tej roli – zadaje sobie często pytanie: czy ja jestem dobrym rodzicem, dobrą mamą, dobrym tatą? Skąd czerpać taką pewność, że jestem dobrym rodzicem? Szczególnie, kiedy czasem czujemy się bezradni, niedoświadczeni, martwimy się, że coś idzie nie tak, jak powinno. Jak wzmacniać taką wiarę i jak każdego dnia uczyć się być dobrym rodzicem? Jak pielęgnować dobrego rodzica w sobie? Pozdrawiam serdecznie, m.
Pytający: marilothNasi eksperci
Czy jestem dobrym rodzicem?
odpowiedzi Katarzyna Rudnicka
Wątpliwości dotyczące tego, czy jesteśmy dobrymi rodzicami pojawiają się raz na jakiś czas nawet, jeśli sprawujemy tę funkcję już od wielu lat i niezależnie od tego, jak wiele dzieci posiadamy. Każde bowiem dziecko jest inne, każdy wiek dziecka ma swoje prawa i stawia nowe wyzwania przed mamą i tatą.
Bycie rodzicem to trudna rola i duża odpowiedzialność, szczególnie jeśli jesteśmy świadomymi rodzicami i zdajemy sobie sprawę z tego, jak wielki wpływ na dziecko ma nasze postępowanie. Niekorzystne jest stawianie przed sobą kolosalnych wymagań, bo nikt nigdy nie zdołał być rodzicem idealnym. Stawianie sobie poprzeczki zbyt wysoko rodzi frustrację i poczucie niezadowolenia. Każdy ma prawo czegoś nie wiedzieć, uczyć się, popełniać błędy. W psychologii funkcjonuje bardzo użyteczne określenie „wystarczająco dobry rodzic”, czyli taki, który troszczy się o dziecko, kocha je i zapewnia mu zaspokojenie jego potrzeb fizycznych i emocjonalnych, ale nie jest ideałem. Dla dziecka korzystne jest spostrzeganie rodziców jako normalnych ludzi, którym zdarzają się pomyłki, o ile potrafią się do nich przyznać i je naprawić. To od nas nasze pociechy uczą się tego, że problemy to normalna rzecz i - kiedy się one pojawiają – staramy się je rozwiązać.
Kiedy dziecko jest starsze, warto żeby rodzice wyznaczyli sobie jakiś czas w tygodniu na omawianie ważnych zagadnień dotyczących dziecka i ustalanie wspólnych strategii postępowania i zasad wychowania. Dla dziecka najważniejsze jest poczucie, że: po pierwsze rodzice panują nad sytuacją, nawet jeśli jest to trudne, ale mimo kłopotów dziecko odczuwa ich pozytywny nastrój – to daje mu poczucie bezpieczeństwa oraz po drugie, że ich front oddziaływań w stosunku do dziecka jest wspólny, nie ma w nim rozbieżności – wtedy dziecko nie czuje się zagubione. Jeśli uda się spełnić te dwa kryteria, korzyści dla rozwoju emocjonalnego dziecka są ogromne.
O ekspercie
-
Katarzyna Rudnicka
psycholog
Dyplom psychoterapeuty systemowego uprawniający do pracy z rodzinami, parami oraz osobami indywidualnymi. Uzyskała go w ramach 4-letniego...
Inne porady tego eksperta
Inni eksperci
-
Alicja Janaszek
ginekolog -
Barbara Wąs
położna -
Monika Markowska
położna, doradca laktacyjny -
Małgorzata Sierdzińska
prawnik -
Kamila Cichy
psycholog

