Wyszukiwanie zaawansowane »

Kobiety planujące ciążę

O przygotowaniu do ciąży - badaniach i staraniach

Re: Kobiety planujące ciążę

Postprzez msmaggi » N maja 30, 2010 12:17 pm

Witam wszystkie kobitki starające się o dziecko. Jestem tu nowa, wiec pokrótce napiszę o sobie. Mam 28 lat, od 5 miesiący staramy się z mężem o dziecko. Wychodzi na to, że jestem słaba psychicznie, bo popadam w paranoję za każdym razem, gdy dostaję okres :P

Właśnei teraz czekam na kolejny dramatyczny dzień - Czekam dopiero drugi dzień, powinnam zacząć krwawienie 28 w pt. Czekam, a każdy lekki bół brzucha wprawia mnie w rozpacz. Jednak póki co - okazuje się, że ból przechodzi i objawia się raczej w innych partiach brzucha - nie podbrzusze, a raczej w okolicach żołądka, czy też "flaków: :P hihi

Staram się być pozytywnie nastawiona, ale kolejne ciąże wśród znajomych i rodziny wytrącają mnie z równowagi.

Zobaczymy co to będzie. Oczywiście już stałam pod apteką, żeby kupić test, ale zrezygnowałam, nie chcę kolejnego zawodu, boję się go, nie radze sobie z tym. Już obliczyłam ewentualną datę porodu - ogólnie wariuję, nadaję się chyba do leczenia psychiatrycznego :P

Pozdrawiam WAS
msmaggi
 
Posty: 4
Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 9:10 pm

Re: Kobiety planujące ciążę

Postprzez Beataa » Pn maja 31, 2010 4:30 pm

Witam, to jesteśmy w podobnej - a nawet takiej samej sytuacji... też staramy się z mężem o dziecko od 5 miesięcy. Przeżywam to dokładnie tak jak TY ;) ja mam dostać okres teraz w środę - zobaczymy... od połowy cyklu mam zawroty głowy, dziwne pobolewania brzucha itp. - ale zaczynam się zastanawiać czy sobie nie wmawiam :( błam u ginekologa i też mi mówi że to może bariera psychiczna - podobno bardzo często tak jest...
Beataa
 
Posty: 21
Dołączył(a): Cz sty 21, 2010 2:49 pm

Re: Kobiety planujące ciążę

Postprzez msmaggi » Pn maja 31, 2010 6:00 pm

Beataa, trzymam zatem kciuki. Też obawiam się tej całej "bariery psychologicznej". Bardzo się nakręciłam na ciążę, chyba za bardzo. Wczoraj wieczorem dostałam okres. Popłakałam sobie trochę, ale potem mi bardzo ulżyło. Dziś czuję się już dobrze i jestem dobrej myśli. Próbuję wciąż odpuścić sobie, cieszyć się życiem i nie myśleć wciąż o jednym temacie. Zapisałam się do polecanego tu na tym forum www.fertilityfriend.com można prowadzić kalendarz temperatur i określić dzień owulacji. Niestety jest po ang, ale prosta obsługa sprawia, że nie jest to taką wielką barierą. Zastanawiam się, czy istnieje taki polski odpowiednik.

Pozdrawiam
M
msmaggi
 
Posty: 4
Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 9:10 pm

Re: Kobiety planujące ciążę

Postprzez Schutzengel » Pn maja 31, 2010 7:13 pm

Witajcie.
No niestety okazalo sie za nie jestem w ciazy, nic straconego, probujemy dalej.
Zycze wszystkim starajacym sie o dzidziusia zeby sie wreszcie udalo...
Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Schutzengel
 
Posty: 62
Dołączył(a): N wrz 20, 2009 1:47 pm

Re: Kobiety planujące ciążę

Postprzez Beataa » Śr cze 02, 2010 12:43 pm

Witam, ja tez się wczoraj popłakałam - zrobiłam test i znowu jedna kreska... :cry: dzisiaj mam dostać okres. Ja już nie wiem co jest nie tak, czy naprawdę psychika może mieć aż taki wpływ na to wszystko???? :(
Beataa
 
Posty: 21
Dołączył(a): Cz sty 21, 2010 2:49 pm

Re: Kobiety planujące ciążę

Postprzez gagugombro » So cze 05, 2010 7:54 am

Witam Was Dziewczyny! Wydawałoby się, że to już nie jest wątek dla mnie, bo w końcu jestem w 12 tc, ale po tych samych przeżyciach, co Wy - po comiesięcznej paranoi, płaczu, zrezygnowaniu, kolejnych badaniach, zwątpieniu itd. Było ciężoko, staraliśmy się ok pół roku i nadzieje coraz mniejsze, bo mam na lewym jajniku 7cm torbiel, która hamowała na nim od wielu lat owulację, więc czynny tylko jeden, poza tym okazało się, że mam znacznie podwyższony poziom prolaktyny i nie wiadomo, czy do owulacji w ogóle dochodzi. Cykle regularne - 29 dniowe, więc na jajeczkowanie stawiałam koło 14-15 dnia. Nigdy nie miałam podwyższonej temperatury. Lekarz zlecił monitoring cyklu - co dwa dni od 10 dc chodziłam do niego na usg - sprawdzał czy pęcherzyk graffa jest, czy rośnie, czy endometrium jest prawidłowe i czy w końcu pęknie- w rezultacie okazało się że pęcherzyk pękał u mnie 17dc - czyli wtedy gdy dawaliśmy sobie z mężem 2-3 dni "odpoczynku od starań" pewni, że już po owulacji. Błąd - w dniu pęknięcia pęcherzyka lekarz kazał biegiem do domu "dzieci robić" - posłuchałam go z myślą "nie zaszkodzi" choć nadzieji żadnej z tymi moimi wszystkimi przypadłościami. Po dwóch tygodniach oczekując na okres, z tak samo jak zwykle, wręcz identycznie bolącym podbrzuszem i drażliwymi piersiami doczekać się go nie mogłam. Dzień po spodziewanym pierwszym dniu @ zrobiłam test i zobaczyłam drugą, słabą czerwoną kreskę :). Pierwszy raz nie czekałam gorączkowo, byłam pewna że @ przyjdzie, a nie przyszła. Organizm wywinął mi wspaniałego figla... A jeszcze dwa tygodnie wcześniej mowa była o operacyjnym usuwaniu torbieli (już drugi raz) oraz o długotrawłym leczeniu poziomu prolaktyny drogimi lekami. Zaszłam z tylko jednym czynnym jajnikiem. A problem w zasadzie tkwił w tym, że nie znałam prawdziwego dnia owulacji. Piszę o tym, bo może którejś z Was to pomoże, może da jakąś wskazówke - dziewczyny najważniejszy jest pozytywnie nastawiony lekarz, dla którego wszystko jest możliwe, który wierzy w Wasz organizm i szuka kolejnych dróg rozwiązania. Psychika jest następna - nie wygrasz z comiesięcznym stresem i oczekiwaniem, choć każdy mówi - nie myśl o tym. Nie da się nie myśleć jak tak bardzo się chce. Jestem żywym przykładem, że nawet przy dużych trudnościach, ciąża jest możliwa. Nie dajcie się zwariować. Nie jest łatwo, ale to ta sfera naszego życia, gdzie nawet w cuda należy nam wierzyć, bo się zdarzają! Pozdrawiam gorąc Was wszystkie i życzę powodzenia. Przede mną również jeszcze długa droga i mnóstwo obaw, ale mam nadzieję że będzie szczęśliwie - u mnie za ok 6 miesięcy a u Was w najbliższym czasie :*
Avatar użytkownika
gagugombro
 
Posty: 4
Dołączył(a): Wt maja 25, 2010 2:10 pm

Re: Kobiety planujące ciążę

Postprzez Schutzengel » N cze 06, 2010 12:05 pm

Witam.
gagugombro zycze Ci z calego serca zeby wszystko bylo dobrze, i zeby dzidzius urodzil sie zdrowy.
My z mezem aktualnie staramy sie o drugie dziecko, bardzo chcialibysmy miec parke, mamy synka ale czy corke bedziemy miec to wielki znak zapytania, jak urodzi sie syn bede tak samo szczesliwa, byle bedzie zdrowy. Trzymam kciuki za wszystki mamy, oraz wszystkie czekajace na swoje pociechy :)
Avatar użytkownika
Schutzengel
 
Posty: 62
Dołączył(a): N wrz 20, 2009 1:47 pm

Re: Kobiety planujące ciążę

Postprzez msmaggi » Pn cze 07, 2010 5:51 pm

No właśnie, z tym jajeczkowaniem może być różnie. Dlatego teraz codziennie mierzę temperaturę i obserwuje u siebie śluz. Chcę zobaczyć, kiedy i czy w ogóle jajeczkuję. Zobaczymy co przyniesie ten miesiąc. Na dzień dzisiejszy czuję się już spokojna, ale wiem, że moja psychika płata mi figle i pod koniec miesiąca znowu z utęsknieniem będę modlić się, żeby okresu nie było....
msmaggi
 
Posty: 4
Dołączył(a): Pn lut 15, 2010 9:10 pm

Re: Kobiety planujące ciążę

Postprzez kasia10006 » Pt cze 11, 2010 8:17 pm

Prosimy o głosik :)) Będzie rewanżyk;))

http://www.ciazowy.pl/konkurs/pierwszy- ... -1282.html
Avatar użytkownika
kasia10006
 
Posty: 9
Dołączył(a): Pn cze 07, 2010 5:20 pm

Re: Kobiety planujące ciążę

Postprzez Schutzengel » Pn cze 21, 2010 12:26 pm

No i udalo sie, dzis zrobiony test i oczywiscie 2 kreseczki...
Bardzo sie z mezem cieszymy... Jestem w 4 tc.
Trzymam kciuki za wszystkie starajace sie kobietki...
Napewno sie uda...


Obrazek


Obrazek
Avatar użytkownika
Schutzengel
 
Posty: 62
Dołączył(a): N wrz 20, 2009 1:47 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Staramy się o ciążę
Kto przegląda forum Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości
Usuń ciasteczka | Strefa czasowa: UTC + 1